Strony

Strony

czwartek, 4 czerwca 2026

Tak tam

Czwarty dzień niepalenia. Jest łatwiej niż w poniedziałek. Wręcz za łatwo, rzekłbym. Zdarzają się te delikatne napady głodu nikotynowego, ale szybko mijają. Pomagają mi głównie spacery (och, jak przyjemnie jest połazić i czuć wiosenne zapachy), mapki Google, artykuły z Wikipedii, bezcukrowa cola oraz quizy. Dzisiaj byłem z współlokatorem w naszej pobliskiej restauracji z kuchnią uzbecką. 

Wczoraj natomiast w nagrodę za starania kupiłem sobie czekoladę bąbelkową. Czekałem na moją pierwszą profesjonalną debatę oksfordzką na mojej uczelni, którą moja drużyna niestety przegrała, ale wyszedłem z niej jako najlepszy mówca. Mam nadzieję na więcej takich wydarzeń, ale to już raczej zadanie na przyszły rok akademicki. 

wtorek, 2 czerwca 2026

Do końca

Drugi dzień czerwca dobiega końca i dalej trzymam się swego postanowienia. Jest ciut łatwiej niż wczoraj, ale dalej dziwnie mi jest odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Popołudniem zrobiłem sobie czterokilometrowy spacer, poszedłem na siłownię znajdującą się w centrum, a po treningu wróciłem do domu, nieco zmienioną trasą. Wieczorem na swoim rowerku przyjechał mój facet, poszliśmy na jedzonko, a potem namówiłem go, żebyśmy zrobili razem spacerek na koniec Krakowa. 

poniedziałek, 1 czerwca 2026

Bez palenia

Kończę spacer
Jak wczoraj rano kupowałem kolejną paczkę papierosów i najtańsza z nich kosztowała już 24 złote, pomyślałem sobie, że nie ma szans, żebym dalej wyrabiał z takimi cenami. Wypaliłem ją do końca przed snem, powiedziałem, że kolejnej nie kupię i tak już mija mi prawie doba bez fajki. Być może ostatni raz miałem tak ze dwa lata temu. Przez cały dzień jestem markotny, zmęczony, znudzony życiem i wkurzony na wszystko. Zrobiłem sobie trzy drzemki oraz wyszedłem na trzy lub cztery spacery. Dalej nie wiem czy wytrzymam. Jak pierwszy dzień już minął, to chyba będzie już z górki.