Dolores i wanna. Rzeczy, które chciałbym ze sobą najbardziej zabrać do Krakowa. I mówię to serio. Jak jestem w domu, to codziennie biorę kąpiel, bo tak bardzo mi brakuje leżenia przez godzinę w ciepłej wodzie. Prysznic jest szybki. Dziesięć minut i po wszystkim. A taka wanna rozgrzewa, relaksuje, pozwala oczyścić umysł. Raik. Magia. Same dobro. Gdybym jeszcze miał taką gigantyczną wannę, w której mógłbym leżeć bez uginania nóg, to byłbym w siódmym niebie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz