sobota, 7 lutego 2026
Nic, tylko biel
Na wsi tak to już jest, że spacery zimą… są utrudnione. O ile asfaltowa uliczka prowadząca do innych wiosek jest odśnieżona i przejezdna, tak ta prowadząca do pól, lasów i dolin już nie za bardzo. Śnieg już zdążył zmienić się w taką strukturę, która łamie i zapada się pod ciężarem moich kroków. Nic dziwnego. Jeszcze przedwczoraj temperatura była poniżej -20, a dzisiaj oscyluje wokół zera.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




1 komentarz:
prawdziwa, surowa zima na wsi, aż czuć pod stopami ciężar śniegu i zmienność pogody. Fajnie, że masz babcię, która o Ciebie dba i że nowa kurtka daje tyle ciepła. Takie małe przyjemności w środku mrozu potrafią naprawdę poprawić humor.
Prześlij komentarz