Dziś w nocy oglądaliśmy z chłopakiem i współlokatorem „Hopniętych” na kanapie i jest to najśmieszniejsza durnota jaką widziałem. Malwina, wyjdź z bobra. Zło bobrem zwyciężaj. To jest taki humor, z którego śmiałbym się 20 lat temu i śmiałbym się za 20 lat. Absolute cinema!
Hubert Znajomski
Blog osobisty
poniedziałek, 6 lipca 2026
Zwierzoluby
sobota, 4 lipca 2026
Jazzowa noc
Mojej uczelnianej paczce jeszcze w trakcie sesji chodził po głowie wieczór w jakimś lokalu z taką muzyką, tylko nie wiedzieli gdzie. Wiedziałem, że mój chłopak jako znawca posłuży nam radą dokąd moglibyśmy się wybrać i poczuć jak w Nowym Orleanie sprzed ponad wieku. I tak padło na dziś. Późnym popołudniem umówiliśmy się pod wieżą ratuszową, a następnie zniknęliśmy w sieni pobliskiej kamienicy. Zejścia do piwnicy pilnowała rzeźba czarnoskórej pani, w upiętej, czerwonej sukni i złotych rękawicach operowych, trzymająca stary mikrofon radiowy. Wypiliśmy po drinku, potem wyszliśmy i łaziliśmy po mieście. Zaszliśmy do McDonalda i kupiłem sobie Happy Meala i jarałem się jak dziecko bo dostałem aż dwie zabawki w zestawie! Mundialowe pluszaki - małpkę i nietoperza. Teraz znowu siedzimy w jazzowej piwnicy i słuchamy koncertu. Noc jeszcze młoda. Muszę przyznać, że całkiem ciekawie się słucha jazzu jako tła do żywych dyskusji i przyjemnie spędzanego czasu. Faktycznie czuję się jak w Nowym Orleanie.
piątek, 3 lipca 2026
Denerwuje mnie Polska
Coraz to nowsze informacje odnośnie Szpitala Południowego doprowadzają mnie do takich myśli, że ten przybytek już dawno powinien zostać zrównany z ziemią. No bo kto o zdrowych zmysłach chciałby wylądować w szpitalu, w którym doszło do licznych nieprawidłowości w prosektorium (LINK) i w którym przy zabiegu in vitro kobieta dostała zarodek innej pary (LINK). Czy w tym szpitalu cokolwiek poza wypłatami dla lekarzy działa poprawnie?
Oto jak wygląda nasz system społeczny. Lekarze pracują cały rok po szesnaście godzin na dobę znajdując się w tym samym czasie w kilku szpitalach na raz; politycy w celach zawodowych wyjeżdżają w rok długość równika i dostają zwroty za paliwo, mimo że nie mają samochodu; przedsiębiorcy wykazują minimalne dochody do opodatkowania, jednocześnie budując jebitny dom pod miastem; korpoludek posiadający mikroareał ziemi korzysta z preferencyjnego ubezpieczenia dla rolników; syn prokuratora lub innego współczesnego odpowiednika magnata może pędzić dwieście kilometrów na godzinę pijany i naćpany, z zakazem prowadzenia pojazdów, po czym grozi mu kara maksymalnie pięciu lat więzienia, o ile w ogóle stanie przed sądem, jeśli nie ucieknie z kraju. Chcesz zabić kogoś w Polsce? Zrób to autem i dostaniesz łagodniejszy wyrok. Obecny stan rzeczy, gdybym mógł, zaorałbym pługiem. Podobnie jak dalej tkwiącą w nas mentalność kombinatorstwa i cwaniactwa, które zostały nam po komunie, jako synonimy zaradności życiowej i drogi do sukcesu. Nie wiem czy kiedykolwiek to się zmieni. Polacy obecnie są zarazem mocno znieczuleni na rzeczywistość i dumni ze swojego zniewolenia. Podniosłem głos, że należy skończyć z taką głupotą jak obowiązkowe praktyki studenckie, żeby zaliczyć studia, bo na większości kierunków to jest zwykłe szukanie niewdzięcznych posad w urzędach, które często zmuszają studentów do rezygnacji z ich obecnej pracy, żeby przepracować za darmo kilkadziesiąt lub kilkaset godzin. Pojawiło się larum, że bez tego nie nauczę się życia i nikt mnie, roszczeniowego lenia, nie zechce na rynku pracy. Pisałem też o tym, żeby zalegalizować w naszym kraju trzymanie urny z prochami zmarłej, bliskiej osoby we własnym domu albo z rozsypywaniem tychże prochów na życzenie zmarłego. To że za takie rzeczy grożą kary godzi w rozum i godność człowieka, a nakaz chowania zwłok na cmentarzach nawet wbrew woli zmarłego to moim zdaniem patologia. Jakie słyszę argumenty przeciw? A po co mi urna z prochami w domu i ogółem to jakiś amerykański wymysł niezgodny z naszą wielopokoleniową tradycją.
Za nieco ponad rok, po wyborach, czeka nas jazda bez trzymanki.
środa, 1 lipca 2026
Połowa roku za nami
Znów wracam do domu w środku nocy, obok ruchliwej arterii i jest mi dobrze. W słuchawkach ulubione melodie, a w głowie sielanka wymieszana ze spokojem. Spokojem, którego było mi naprawdę potrzeba, albowiem i dziś i wczoraj miałem myślowe wysiłki nie zawsze lżejsze od tych ze sztangami. Jak dobrze, że mogłem je spisać. Kiedy jestem zadowolony ze swoich postępów w tworzeniu, moja głowa czuje ulgę i satysfakcję. Książka ma 417 stron, a ciągle zdarza mi się edytować rozdziały, które napisałem w marcu zeszłego roku. Jako nastolatek, usłyszałem od jednej z bibliotekarek w mojej szkole, że teksty literackie są żywe do momentu wydruku. Żywe, czyli poprawiane, raz w jednym, raz w drugim miejscu. Miała rację.
wtorek, 30 czerwca 2026
Na koniec czerwca
poniedziałek, 29 czerwca 2026
Upały
Środek i początek roku znajdują się na dwóch skrajnie przeciwległych biegunach jeśli chodzi o temperaturę. Wczoraj dzwoniła do mnie babcia i opowiadała, że na naszej wsi ogród całkowicie wysechł, bydło cierpi katusze, a psy leżą półżywe tam gdzie mają najchłodniej. Tego samego dnia, w Słubicach został pobity ponadstuletni rekord Polski z oficjalnie najwyższą zanotowaną ciepłotą. Większość Europy boryka się z falami upałów, a alerty pogodowe bez przerwy nadają i nadają. Kolej w kilku miejscach całkowicie padła, zostawiając ludzi w szczerych polach przy takim ukropie. Mogę tylko dziękować losowi, że tu w Krakowie moje mieszkanie jest wyposażone w klimatyzację. Działa ona tak intensywnie, że każdego wieczoru musiałem wylewać kilkanaście litrów kondensacyjnej wody z wiadra. Media szerzące codzienne dawki fatalizmu szukały nowych sensacji w postaci filmików, w których smaży się jajecznicę na maskach samochodów, chodnikach lub balkonach. W Internecie natomiast, komentujący od kilku dni spierają się nad istnieniem zmian klimatycznych. Denialiści równie dobrze zaprzeczaliby temu zjawisku gdyby w którymś z naszych miast odnotowano pięćdziesiąt stopni Celsjusza na plusie, kłamiąc przy tym, że tak samo było w latach osiemdziesiątych i nikt nie narzekał. Przez te kilka dni nawadniam się jak słoń. Wychodzę na zewnątrz jak najrzadziej się tylko da. Jak kocham lato, tak sam musiałem przyznać, że słońce ostro przesadza. Nie mogę się doczekać środy. Wtedy ma co nieco odpuścić. Będzie nawet lać i grzmić, a ja lubię jak grzmi.

Według statystyk policji (LINK), wczoraj utonęło aż 17 osób!
sobota, 27 czerwca 2026
Tłumnie
piątek, 26 czerwca 2026
Piątunio
czwartek, 25 czerwca 2026
Lato, lato
![]() |
| Wczorajszego wieczoru po treningu |
wtorek, 23 czerwca 2026
Nie tam, gdzie był plan
sobota, 20 czerwca 2026
Dobczyce
Właśnie wracamy z wycieczki do Dobczyc. Piękne, malownicze miasteczko, z cudownym jeziorem, pięknym zamkiem i imponującą zaporą wodną. Nałaziliśmy się, nafotografowaliśmy, a nawet piesek pomoczył łapy w Rabie, bo było duszno i upalnie. Na popołudnie zapowiadano burzę, ale jak widać, obyło się bez.
czwartek, 18 czerwca 2026
Państwo dla VIP-ów
środa, 17 czerwca 2026
Kij i luksusy
Ledwo wróciłem, myślałem, że odpocznę i BAM! Propozycja wyjścia od współlokatora. Do fikuśnej restauracji Nolio na Kazimierzu.
Mama znowu będzie mówić o mnie, że jestem burżujem :)
wtorek, 16 czerwca 2026
Oto co lewica chce robić z naszymi polskimi miastami!
Obok niego znajduje się też ścieżka edukacyjna - drugie życie drzew. Taki las w samym sercu miasta, w którym czasami można pomyśleć, że w tymże mieście się jednak nie jest. Tak powinny wyglądać parki i przestrzeń miejska!
Okolica zasługuje na pięć gwiazdek w skali uroku.
niedziela, 14 czerwca 2026
Elegancja kulinarna obok opery.
czwartek, 11 czerwca 2026
Letnie byki
środa, 10 czerwca 2026
Nad Racławką
Wczoraj byliśmy w lesie, łażąc wzdłuż doliny Racławki w Dubiu. Chcieliśmy uciec od słońca, które grzało niemiłosiernie aż do późnego popołudnia. Mniej więcej przed siedemnastą, w połowie naszej trasy pogoda postanowiła się załamać, zaczęło grzmieć, a po chwili lunął na nas gęsty prysznic, przed którym częściowo chroniły nas korony drzew. Podkoszulek przywierał do mnie tak mocno, że postanowiłem go zdjąć, czując się poniekąd jak dzikus. Lubię obecność natury.



















































