czwartek, 1 października 2020

Przemysław Czarnek - ideologiczny minister

Przemysław Czarnek w rządzie. Spodziewano się tego od kilku dni i mamy ostateczny rezultat. Został ministrem edukacji i nauki. Głoszenie antynaukowych poglądów przychylnych Kościołowi Katolickiemu nie przyczyni się do rozwoju polskiej nauki. Zrobił sobie niemały rozgłos wieloma kontrowersyjnymi wypowiedziami, które zamierzam przytoczyć.

O LGBT

Jest tego sporo. Dla przyszłego ministra temat ten jest jak studnia bez dna, z której może czerpać garściami. To dzięki temu były wojewoda lubelski, jeszcze nie znany w 2015-16 roku, stał się słynnym na całą Polskę orędownikiem haseł anty-LGBT

  1. Skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka, czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy z tą dyskusją. [Źródło]
  2. Ideologia LGBT jest sprzeczna z Konstytucją RP.
  3. Jeżeli chcemy realnie działać w obronie rodziny i dziecka, to rozmawiajmy rzetelnie o tej zbrodni. Rzetelnie to jest wówczas, kiedy powiemy, jaka jest rola homoseksualizmu w tej zbrodni i dlaczego homoseksualizm jest główną przyczyną pedofilii w kościele. [Źródło]
  4. Nie promujmy zboczeń, dewiacji i wynaturzeń.
  5. Żałuję, że sąd dostrzega prawa mniejszości. [Źródło]
Ostatnia wypowiedź jest po prostu bezczelna. Zresztą tak samo jak ta pod numerem trzecim. Jak można żałować wyroku sądowego, który jasno pokazał, że w Polsce mamy prawo głosić własne poglądy. To co przedstawia Czarnek to totalny zamordyzm. Tłumaczenie zjawiska pedofilii w kościele i zrzucanie winy na osoby homoseksualne jest natomiast wykręcaniem kota ogonem. 

O KOBIETACH
Jak się pierwsze dziecko rodzi w wieku 30 lat, to ile ich można urodzić? To są konsekwencje mówienia kobietom, że nie muszą robić tego, do czego zostały przez pana Boga powołana. [Źródło]
Słowa osoby, która ma zajmować się polską nauką. Bóg stworzył kobiety, by te rodziły dzieci. Wydaje mi się, że za taką wypowiedź powinien dostać Nobla. Kilka dni później oczywiście zaczął się tłumaczyć, że o kobietach wyrażał się najpiękniej jak to jest możliwe. Idealnym przykładem jego pięknego wyrażania się o kobietach jest to jak przy wręczaniu medali radnym głosującym za strefą wolną od LGBT w województwie lubelskim mówił:
"Jeśli ktoś chce zniszczyć rodzinę, uderza w kobietę. Od kobiety zależy przyszłość rodziny. Wyobraźcie sobie rodzinę, w której mężczyzna zajmuje się małymi dziećmi, karmi je, ubiera, szykuje do szkoły, a kobieta o 12 w nocy przychodzi pijana. Ta rodzina nie jest w stanie przetrwać więcej niż dwa miesiące, trzy miesiące. Może rok, rozpada się"

O BICIU DZIECI
"Niekiedy istnieje konieczność zastosowania przymusu fizycznego, w tym kary cielesnej. Konieczność stosowania tego rodzaju kar wydaje się być oczywista: qui bene amat, bene castigat (kto kocha naprawdę, ten karci surowo), melius est pueros flere quam senes (lepiej płakać w dzieciństwie niż na starość) - mówili starożytni, którym trudno zarzucić wyznawanie nierealistycznej wizji człowieka" [Źródło]
„W artykule Karcenie małoletnich w świetle Konstytucji RP koncentruję swoją uwagę na analizie konstytucyjnych podstaw (...) tzw. ustawy „antyklapsowej” wykazując, że zagadnienie karcenia małoletnich nie ma bezpośredniej i jednoznacznej regulacji konstytucyjnej, a w szczególności nie odnosi się do niego art. 40 Konstytucji RP ustanawiający zakaz poniżającego traktowania i stosowania kar cielesnych. Istnieje bowiem zasadnicza różnica pomiędzy karceniem i karaniem – karcenie bywa w skrajnych przypadkach ostatecznym środkiem wychowawczym i nie może być w takim ujęciu traktowane jak zwykła, podlegająca bezwzględnej, absolutnie koniecznej i przykładnej penalizacji przemoc w rodzinie”. [Źródło]
Innymi słowy - bicie dzieci jest zgodne z konstytucją.

INNE
Wiecie, że poseł w ubiegłym roku, tuż po zakończonej kampanii do sejmu, chciał pozwać Tomasza Kitlińskiego - wykładowcę UMCS, za to, że użył przeciwko niemu jego własnych słów? Pisałem o tym pod koniec października ubiegłego roku.
Gazeta Wyborcza otwarcie mówiła o tym, że Czarnek wypowiada wojnę UE, Ukraińcom i Marszowi Równości. Wyborczej jakoś nie pozwał.

W Polsce za taką działalność człowiek pnie się coraz wyżej na szczeblach kariery. Kwintesencja PiS. Europa może klaskać, bo wstajemy z kolan.

wtorek, 29 września 2020

Jak łęczyńskie środowiska narodowe dogadały się z "komuchami"

W powiecie łęczyńskim jeden z kandydatów na prezydenta - Krzysztof Bosak uzyskał najwyższe w kraju poparcie - 10,66%. W Łęcznej środowiska narodowe spotykają się z dużą popularnością, dlatego co każde wybory widać, że nasz region wyróżnia się poparciem dla Ruchu Narodowego i różnych ugrupowań związanych z Januszem Korwin-Mikkem. Przykład z Eurowyborów w 2014 i z Wyborów Parlamentarnych z 2015. Mało kto jednak wie, że lokalni działacze tychże środowisk są dobrze związani z urzędem miejskim, który do 2018 był zarządzany przez burmistrza Teodora Kosiarskiego, byłego działacza PZPR, a od prawie dwóch lat przez jego zastępcę. 

Przykład pierwszy z brzegu. Pani Martyna zaistniała w lokalnej polityce kandydując z KWW "Lepsza Łęczna". Ostatnio aktywnie działa i współpracuje z obecnie urzędującym burmistrzem.
Screen z publicznej grupy Stop Komarom - Jerzyki w Łęcznej.

Inną ciekawostką jest to jak związany ze środowiskami kibicowskimi Konrad Płaza widniał na liście "Wspólnej Sprawy" do rady powiatu razem z Teodorem Kosiarskim, czyli tym panem, za którym kibice Górnika Łęczna nie przepadają. Pod tym linkiem można zauważyć jak razem z innymi kibicami zakłócali przebieg debaty kandydatów na burmistrza, co było ostro komentowane przez mieszkańców. Czyż to nie jest hipokryzja? Nacjonaliści oficjalnie wsparli kandydata wyznaczonego przez byłego członka PZPR. 

Urząd miejski sponsorował wiele patriotycznych imprez licząc na poparcie ze strony lokalnych "narodowców". Organizowane były nawet koncerty w Centrum Kultury. Przykład pod tym linkiem i poniżej:

Nienawidzić "tych komuchów", a jednocześnie z nimi mocno współpracować, dla korzyści. Gdzie tu te rzekome wolnościowe idee?

poniedziałek, 28 września 2020

Homofobia+

Dzisiaj zrobiło się głośno o liście ambasadorów, którzy udzielili poparcia społeczności LGBT. Wielu działaczom prawicy się to zdecydowanie nie spodobało. Jedną z takich osób jest Joachim Brudziński, który w odpowiedzi do Georgette Mosbacher napisał:

"Czekamy na Pani głos w obronie ludzi pracujących w chrześcijańskich poradniach rodzinnych zmuszanych do oddawania sierot do adopcji parom homoseksualnym. Czekamy na głos oburzenia za odmowę obsługi w restauracjach prowadzonych przez aktywistów LGBT+etc.ludziom z krzyżem na piersi"

Warto przypomnieć, że :

  • Sam prezydent wywołał rozgłos w światowych mediach nazywając nas ideologią podczas kampanii prezydenckiej. 
  • Przemysław Czarnek powiedział, że ludzie LGBT nie są równi "ludziom normalnym", a prawa człowieka to idiotyzmy [LINK]
  • Kurator Oświaty Barbara Nowak bije na alarm mówiąc, że młodzi nauczyciele są wyznawcami ideologii gender i LGBT [LINK]
  • Minister Sprawiedliwości wręcza gminie, która się ogłosiła strefą wolną od LGBT ćwierć miliona złotych, bo UE ją prześladuje [LINK]

Wielu polityków Prawa i Sprawiedliwości wypowiada się z pogardą o ludziach nieheteroseksualnych. Boją się tęczy jak diabeł święconej wody, a ja chcę pokazać, że tęcza pasuje wszystkim i co najważniejsze, nie obraża :)

Śmiało można moją autorską grafikę wydrukować i swobodnie wycinać :)

niedziela, 27 września 2020

Za co Lublin dziękuje planecie?

Mlodzieżowy Strajk Klimatyczny odbył się w piątek, ale niestety Lublin nie znalazł się na jego oficjalnej mapie. Dlatego też dzisiaj zorganizowaliśmy Cichy Protest dla Klimatu. 
Pogoda nam niestety nie dopisała. Cały dzień lało, a potem było bardzo zimno. Niemniej jednak pojawiło się te kilkanaście osób.
Każdy głos w każdej sprawie się liczy.

A po wszystkim po raz drugi już zostałem tymczasowym operatorem kamery dla "Na Offowo", którego redaktorem jest mój kolega Michał Kucharski.

czwartek, 24 września 2020

Porządki przy łęczyńskiej synagodze - dzień czwarty

Prace przy synagodze można praktycznie uznać za zakończone. Potrzeba nam tylko nieco więcej gresu, by cała włóknina została nim przykryta. Wszystkie wydatki musimy mieć udokumentowane, nawet jeśli to są dwie podkładki za 10 groszy :)
Z początku sypaliśmy szuflami pod pierwsze nagrobki, by nie przywierały całkowicie do podłoża.
Potem zaczęliśmy wszystkie przenosić i układać.
Niektóre wciąż były ubrudzone mchem, więc go starłem. Gdy wszystkie nagrobki znalazły się w środku, nałożyliśmy wejście od bramy na swoje miejsce i przykręciliśmy do nich śruby.
Teraz lapidarium wygląda na zadbane i pozwoli nacieszyć oko turystom.
Możemy być dumni.

poniedziałek, 21 września 2020

Hipokryzja. Burmistrz Łęcznej nie zwołuje rady osiedla przez COVID, ale organizuje imprezy masowe.

Dostałem dzisiaj wiadomość z odpowiedzią na mój wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej wyborów do Rady Osiedla Stare Miasto. Jak widać w jej treści jej kadencja zakończyła się 15 kwietnia, czyli ponad 5 miesięcy temu. Powodem dla którego wybory nie mogą się odbyć jest zakaz zgromadzeń liczących więcej niż 150 osób. Szkoda tylko, że mieliśmy ostatnio w Łęcznej sporych rozmiarów imprezę, która trwała trzy dni i zgromadziła wielu mieszkańców. Jako że mieszkam blisko Placu Kościuszki niejednokrotnie widziałem, że liczba uczestników zjazdu Food Trucków zdecydowanie przekraczała te 150 osób. Niektórzy twierdzą, że na miejscu mogło być ponad 200 ludzi. To już nie jest zagrożenie. Poza tym warto dodać, że zebrania mieszkańców osiedla liczą najczęściej maks. 50 osób, więc nie ma tutaj czego się bać.
Źródło
Na początku września odbyły się akcje takie jak "Motoserce", w którym brał udział burmistrz [LINK], czy też festiwal holi.
Nie wiem, burmistrz obawia się przegranej sprzyjających mu ludzi?

piątek, 18 września 2020

Porządki przy łęczyńskiej synagodze - dzień trzeci

Przez to, że pierwszego dnia mieliśmy najwięcej do roboty, mam wrażenie, że kolejne dni nie są już pracochłonne, a nie jest to prawda. Dzisiaj wzięliśmy ze sobą agrowłókninę, a do tego w sklepie budowlanym kupiliśmy kostkę brukową. Zamówiliśmy też gres z Podzamcza. Koszt za materiały wyniósł w sumie dwieście złotych.
Zanim wyłożyliśmy agrowłókninę, musieliśmy trochę pokopać pod płotem, aby mogła przez niego przejść. Udało mi się gołymi rękami wyrwać bardzo długi korzeń, ponieważ mocno przeszkadzał.
Zaczęliśmy powoli układać kostkę brukową, a gres położyliśmy obok. Myśleliśmy, że uda się nam go wyłożyć jeszcze dziś, ale niestety tak się nie stało. Ważne, że jest włóknina.
Nie mogę się doczekać efektu końcowego. Sądzę, że jeszcze jeden dzień prac i wszystko będzie gotowe. Zbierzemy się w przyszłym tygodniu by to dokończyć. Wiecie, że dzisiaj wieczorem rozpoczyna się żydowski nowy rok 5781?

czwartek, 17 września 2020

Porządki przy łęczyńskiej synagodze - dzień drugi

Dzisiejszy dzień już nie był tak męczący jak wczorajszy. Przez większość czasu nie dopisywała nam pogoda, ale daliśmy na szczęście radę. Nasza dzisiejsza praca polegała na wycinaniu korzonków w miejscu na nagrobki, oraz fotografowanie i tłumaczenie napisów na nich, czym zajęli się profesjonaliści.
Dodatkowo były one czyszczone i składane w jedną całość (aczkolwiek w większości przypadków nie było to możliwe). Dzięki pomocy jednego z tłumaczy dowiedziałem się co napisano na nagrobku po lewej. 
Tu pochowany nasz nauczyciel, pan Awraham, syn naszego nauczyciela pana Meira. Pamięć jego niech będzie błogosławiona gabaj bet midraszu.
Niech będzie dusza jego zawiązana w woreczku żywych.

Gabaj jest urzędnikiem gminy żydowskiej, a bet midrasz to dosłownie "dom studiów" - typ synagogi ze specjalnym pomieszczeniem przeznaczonym do studiów talmudycznych dla chłopców i dorosłych mężczyzn.

Tego nagrobku nie umieliśmy przetłumaczyć.
Natomiast ten już tak.
Odeszła 26 nisan 662 (1902 rok)

Tu pochowana na wysokości wzniosła się dusza droga. Niewiasta dzielna i ducha prawego. Była skromna i czysta. Wiele dobra uczyniły jej ręce. Wypełniała przykazania przez wszystkie swoje dni. 
Dalej niestety przerwane. Wiemy, że kobieta miała na imię Lea, ponieważ epitafium na nagrobku jest akrostychem, czyli utworem, którego część lub wszystkie pierwsze litery, bądź sylaby w kolumnach tworzą słowo lub zdanie. 
Tak wygląda teren po zagrabieniu i wygnieceniu ziemi. Wygląda zdecydowanie lepiej niż rano. Postanowiliśmy jednak nie wyciągać wszystkich nagrobków jak pisałem o tym wczoraj. Nie jesteśmy pewni też, czy uda nam się wszystko skończyć do jutra.

środa, 16 września 2020

Porządki przy łęczyńskiej synagodze - dzień pierwszy

Dzisiaj, punkt jedenasta. Do Łęcznej przyjechała ekipa, z którą pracowaliśmy praktycznie cały dzień. Teren synagogi był bardzo zarośnięty i ciężko było gdziekolwiek się dostać, dlatego naszym pierwszym zadaniem było koszenie i wycinka roślinności. Na początku musieliśmy sobie wyciąć ścieżkę do lapidarium, co nam się udało zrobić w pół godziny.
Mieliśmy kilka miejsc do składowania wyciętych chwastów. Na zdjęciu powyżej jedno z nich.
Jak widzicie, za mną stoją pokrzywy. Przez perspektywę bardzo słabo to widać, ale były one miejscami wyższe niż ja. Obok możecie zobaczyć jak wycięliśmy ścieżkę do naszego głównego celu.
Na głównym miejscu troszkę nam zajęło wszelkie koszenie. W końcu dotarliśmy do ogrodzenia, które było porośnięte między innymi chmielem. Większość flory musieliśmy już wyrywać ręcznie, ale momentami przydały nam się sekator i maczeta.
Tak wygląda lapidarium po wycince. Nadeszła pora na wyjęcie nagrobków na zewnątrz. Większość z nich była połamana na kilka części, więc mieliśmy do czynienia tak jakby z puzzlami w dużym rozmiarze.
Natrafiliśmy nawet na trzy egzemplarze niemieckich grobów. Nie wiemy jak się one tam znalazły, ale będziemy jeszcze to konsultować.
Nie zdążyliśmy dzisiaj wyjąć wszystkich nagrobków. Te na zdjęciu były bardzo ciężkie, a co dopiero powiedzieć o tych, które ostały się w całości. Podsumowując, wycięliśmy ponad 400 metrów kwadratowych chwastów (zmierzyliśmy to) i wyjęliśmy większość nagrobków zza ogrodzenia w celu ich ułożenia i wyczyszczenia. Plan na jutro? Dalsze czyszczenie i wyjęcie pozostałych.