niedziela, 7 kwietnia 2019

Zbierania podpisów ciąg dalszy

Dzisiaj odważyłem się pójść z tęczową torbą.
W grupie siła. Nadal zbieramy pomimo tego, że często słyszymy nieprzychylne nam komentarze. Musimy pokazać, że polska polityka może być inna. Mam mnóstwo pomysłów, a jutro wdrażam w życie coś nowego, ale to niespodzianka.
Mieć wkład w polską politykę jest wspaniałym doświadczeniem.

środa, 3 kwietnia 2019

Wiosenne zbieranie podpisów

Dzisiaj o 13:30 Lublin gościł Roberta Biedronia, który z naszym wsparciem poprowadził konferencję prasową dla lubelskich mediów. Ogłaszano listę 10. kandydatów na europosłów. z OW nr 8 Zdjęcie wziąłem z Kuriera Lubelskiego. Znaleźć mnie można po środku, między panem Robertem, a panem Zbigniewem Bujakiem, naszą jedynką do PE.
Po konferencji zaczęliśmy zbierać podpisy. Przyłączyłem się do jednej z grup machając flagą Unii. Czasem zaczepiłem kogoś kto szedł koło nas i zachęcałem do podpisu. Ogólnie na Krakowskim Przedmieściu i Placu Litewskim dzieje się dużo politycznych happeningów w związku z majowymi wyborami. Pod koniec zbierania, szliśmy z panem Bujakiem, który z nami zachęcał do wsparcia Wiosny. Pan Zbigniew jest bardzo sympatycznym i mądrym człowiekiem, moim zdaniem ma świetny kontakt z ludźmi. Dzisiaj poszło nam lepiej niż zwykle, z czego jestem dumny. 
Nasza drużyna

niedziela, 31 marca 2019

Niesamowity weekend



Dzisiaj kolejny raz wybrałem się nad rzekę, przechadzając się po miejscach nieco trudniej dostępnych. Siedziałem przy brzegu, słońce idealnie świeciło, a ja rozmawiając przez telefon podziwiałem to, że przynajmniej natura w mojej okolicy jest cudowna.
W piątek było ognisko, wczoraj przechadzki ze znajomymi i sesja zdjęciowa. Dzisiaj natomiast ugotowałem pierwszy w życiu rosół i wyszedł cudownie, znowu się przeszedłem jak już pisałem wcześniej, a na dodatek obejrzałem dwa filmy, które mocno poprawiły mi humor i idealnie pasują w mój typowo popkulturowy móżdżek. Pierwszy to "Jak romantycznie!" z cudowną Rebel Wilson i Priyanką Choprą, no i oczywiście spodobała mi się cała fabuła. Lubię się wczuwać w filmy tego typu. Komedie romantyczne, życie codzienne, takie czasem wyidealizowane do przesady, to jest mój gust, który lubię. Drugi film to "Soltera Codiciada", który miał miejsce w malowniczej Limie - stolicy Peru. Podobała mi się w nim nowoczesność, wystrój mieszkania Marii, która miała śliczny dom, oraz prawdziwość zetknięta ze współczesnymi realiami, byciem sobą i całkiem dobrymi interakcjami społecznymi. Urzekła mnie zwłaszcza postać Caroliny, która zdaje mi się przedstawiać lekką, żeńską wersję wymarzonego mnie. 
Oby kolejny weekend też tak mi minął radośnie :)

sobota, 30 marca 2019

Ścięte drzewa

Poszedłem nad rzekę z koleżankami by porobić fotki. Wyszły nieźle. Mam nowe zdjęcie na ig, oraz nowe profilowe na FB.
Niemniej jednak przeraża mnie lekko fakt, że w celu zrobienia ścieżki z Podzamcza do Łęcznej ścięto tyle drzew. Przykry widok. Mam nadzieję, że pomimo takiej ceny jaką jest utrata bezcennych nam roślin dostaniemy zadbaną przystań, plażę i być może bulwar.

piątek, 29 marca 2019

Wspomnienia

Ostatnio znalazłszy zdjęcia sprzed paru lat postanowiłem podzielić się z nimi na blogu, który traktuję jako pamiętnik.
Prawdopodobnie Wielkanoc 2013 roku. Pomalowałem jajka markerem w dość nietypowy sposób, który podłapałem gdzieś w internecie. Obok zamek, moja ulubiona zabawka, która działała mi na wyobraźnię. Miałem to szczęście, że na święta bodajże w 2009 dostałem dwa inne, które toczyły ze sobą bitwy. Jeden był od cioci, drugi od rodziców.
Od dziecka fascynowały mnie horrory, zwłaszcza te o zombie. Czytałem dużo jak się przed nimi chronić. Niemniej jednak uwielbiałem także "Oszukać Przeznaczenie". Często wkładałem różne figurki do pudełka, czy tam skrzynki i "jeździłem" po całym pokoju, a ludzie wypadali. Nawiązanie do trzeciej części na kolejce górskiej. Byłem lekko psychicznym dzieckiem, ale przynajmniej oryginalnym.
 Opole, krzywy most, okolice 2009-2010 roku. Tutaj Kościół pw. św. Piotra i Pawła w Wilnie (2012 rok), nadal uważam, że jest to najpiękniejszy kościół w jakim byłem.
 Świnoujście 2009 - przed rannym promem do Kopenhagi, po prawej natomiast kolejka górska w parku miniatur w Inwałdzie niedaleko Wadowic.
 Rzeka Soła (2011) i Palmiarnia w Gliwicach (2012)
 Czekolady ze Spongebobem z Frankfurtu nad Odrą i nagroda od czeskiej ambasady w Polsce.
 Figurki zrobione przeze mnie z modeliny i koszulka jako prezent na 13. urodziny. Tęsknię za starymi memami.
Granica państwa w pobliżu Krynek. Karne zdjęcie z orłem Piasta Gliwice jako kara za ucieczkę do Katowic w 2 gimnazjum.
 Śp. Dingo jako szczeniak (2014), zdechł ostatniego dnia 2017 roku. Obok moje 5. urodziny. Pierwsze obchodzone w Łęcznej po wakacyjnej przeprowadzce z gm. Puchaczów.

 3 zdjęcia z Rygi. Jedno z najpiękniejszych miast w jakich byłem, ex aequo z Paryżem, Wilnem i Kopenhagą.
 
 Czternastoletni ja na wesołym miasteczku i na trampolinie u babci.
Ja próbujący bawić się w hipstera w 1 gimnazjum. Żółw Gluś, który nie pożył długo
Sam początek gimnazjum. Zebrałem się z grupką znajomych z klasy i zbierałem kasztany, które mi się wówczas rozwaliły. Koniec września 2013. Rok wcześniej byłem w Wilnie, gdzie stanąłem obok słupa promującego koncert Lady Gagi w mieście. Nie mogłem odmówić sfotografowania mnie ze względu na to, że jestem jej ogromnym fanem, a na playliście mam jej mnóstwo piosenek. Kocham "Hair", "Gypsy" i "The Edge of Glory", a z nowszych "Shallow", "Million Reasons" i "I'll Never Love Again"
Euro Disneyland 2009. Obok w salonie gier w Lublin Plaza z moimi nagrodami za zebrane kupony. Prezent na 11 urodziny.
Ja z gitarą, na której nikt w domu nie umie grać. Schodzę ze schodów w Jarnołtówku.
Kopenhaga. Obok zabawy na działce cioci.
Tęsknię za tą piłką i za Playstation 2. Dawno w sumie nie widziałem Puszka, którego trzymam za rękę na zdjęciu obok.
Ja w Radiu Lublin. Ostatnia audycja Jaśka na jakiej byłem. Nie wiem ile ich było, może z 5. Obok ja, mama i ówczesna Pierwsza Dama RP -  Anna Komorowska na oddziale Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. Zdjęcie przyciąłem.
Wspomnienia, ach wspomnienia.