czwartek, 15 października 2020

PiS i jego obostrzenia - podsumowanie

W trakcie pandemii są równi i równiejsi. Sknocić wszystko można po całości, tak jak Sasin, który sprzeniewierzył 70 milionów na wybory, które się nie odbyły.

Pamiętacie ministra Wosia? Był pierwszą osobą związaną z partią rządzącą, która miała stwierdzonego koronawirusa. Senat proponował kilka miesięcy temu, by testy na koronawirusa wykonywano obowiązkowo raz w tygodniu wszystkim pracownikom służb medycznych. Wówczas Michał Woś był jedną z osób głosujących przeciwko, mimo że wielokrotnie dziękował służbom medycznym za pomoc.

Albo minister Szumowski i jego lot do Hiszpanii. Wcześniej zalecał obywatelom, by ci nie lecieli do tego państwa, ale on sam najwidoczniej jest ponad wszystkimi. Pod koniec września media poinformowały, że ma koronawirusa, aby niedługo po tym, jak przyłapano go podczas wychodzenia do sklepu, poinformować, że jest już zdrowy. Nagle na dniach trafił znowu do szpitala. Witamy w Polsce.

Odnosząc się do tweeta powyżej. Przemysław Czarnek (tak bardzo przez nas lubiany) na specjalnych zasadach odwiedził w szpitalu babcię łamiąc przy tym procedury. Kilka dni później zakaził się koronawirusem, a w placówce, którą odwiedził pojawiło się ognisko koronawirusa. Co ciekawe, minister edukacji i nauki dostał test na koronawirusa w trybie ekspresowym. Marzenie dla szarego obywatela.

Często zadaję sobie pytanie, czy nasz prezydent jest poważnym człowiekiem. Chyba nie, skoro w trakcie pandemii zdejmuje rękawiczkę przed podaniem ręki prezesowi Kaczyńskiemu. Idealny przykład dla Polaków.

Innym idealnym przykładem jest sam premier, który przed wyborami mówił, że wirus jest w odwrocie. No cóż, przedwczoraj sam trafił na kwarantannę. Wirus w odwrocie, prezydent mówił, że do połowy października krzywa się wypłaszczy, a tak naprawdę mamy rekordy zakażeń.

Tak się śmiejemy z ludzi, którzy mówią o "plandemii" i o podobnych rzeczach. Ale czy jest się co dziwić. Przykład idzie z góry, a góra robi co chce, wówczas gdy zwykli ludzie zmierzają się z ciężkimi czasami. Chyba nic nie pokazało takiej nieudolności Zjednoczonej Prawicy jak epidemia COVID-19. 

Źródła: 1 2 3 4 5 6 7 8

środa, 14 października 2020

Z homofobią walczy się też w mniejszych miastach.


Wczorajsze wydanie "Wspólnoty Łęczyńskiej". Relacja z czwartkowego protestu pod biurem PiS w Lublinie. Piszę o tym, nie dlatego by się pochwalić, ale dlatego, że często mam wrażenie, że walka o równe prawa ma miejsce tylko w dużych ośrodkach miejskich. Sam nie działam w takich kwestiach na terenie mojego miasta, głównie ze strachu. Cieszę się, że na końcu tego krótkiego artykułu pojawiły się moje słowa o osobach LGBT mieszkających w Łęcznej, które boją się po prostu ujawnić część swojego życia, co jest z pewnością dla nich uciążliwe. Wierzę, że wśród czytelników tego lokalnego tygodnika są osoby, którym mogłem dodać trochę otuchy, ale także takie, które mają w sobie odrobinę empatii, by zrozumieć jakie jest to uczucie, ale także by dowiedzieć się, dlaczego takie protesty i inne inicjatywy mają miejsce. Pewnie wiecie jak czasem jest ciężko żyć w małym mieście, gdzie wieści szybko się roznoszą. Często spotykam się na miejscu z atakami, które wzbudzają we mnie lęk i obawy, czy ktoś mnie przykładowo nie pobije na ulicy. Ale wiecie co? Czuję dumę z tego co robię i nie zamierzam przestać, bo wiem, że droga idzie pod górę, lecz wierzę, że wszyscy znajdziemy się na szczycie i te czasy będą po prostu tylko nieprzyjemnym wspomnieniem.

wtorek, 13 października 2020

Radca Prawny zatrudniony przez starostę z PiS, nie widzi problemu z bezprawną kandydaturą radnego

Najnowsze wydanie "Wspólnoty Łęczyńskiej" nr 41 (255) (Link) ponownie porusza temat radnego Arkadiusza Onyszki z PiS, tym razem z wieloma nowymi wątkami.

Jeden z radnych powiatowych - Szymon Czech - narzeka, że cała ta sytuacja trwa zbyt długo i że ze strony starostwa i rady czuć tylko opieszałość. Radca prawny zatrudniony przez starostę ignoruje pismo od Urzędu Skarbowego i Prokuratora Generalnego mówiące, że to Rada Powiatu ma obowiązek zająć się sprawą i nie wystarczy tutaj sama deklaracja radnego. Podobnie o tym wypowiada się radny Artur Choma, który twierdzi, że starosta razem z radcą prawnym broni radnego Onyszkę który nie miał prawa wybieralności w dniu wyborów w 2018 roku, bo leży to w jego interesie. Sam zainteresowany mówi, że w ciągu miesiąca mieszka w różnych miejscach, jak nie Warszawa, to Poznań, ale nadal nie przyznaje się do tego, że nie mieszka na terenie powiatu. Sam fakt, że prowadzi Akademię Sportu w Łęcznej jeszcze o niczym nie świadczy. 

Dziwi natomiast fakt, że Krzysztof Niewiadomski (starosta) pisał do wójta gminy Milejów, że Onyszko nie mieszka u niego w domu, tylko jest tam zameldowany. Wszystko po to, by nie płacić więcej za śmieci.

Warto dodać również, że w 2009 roku radny został aresztowany za pobicie żony (źródło)

piątek, 9 października 2020

Na DK82 w Łęcznej ciemno

Nie wiem czy to cięcia kosztów, czy zwykła awaria, ale śmieszne, że na długości ponad kilometra Aleja Jana Pawła II oświetlana jest tylko dzięki jeżdżącym nią samochodom. W końcu jest to droga krajowa. Dodatkowego komizmu sytuacji dodaje fakt, że przez całą trasę z Lublina wszystko działa jak powinno, tak samo jak przy rondzie obok Wamexu. Łęczna jest naprawdę miastem - symbolem usterki. Mam nadzieję, że to tylko chwilowe, ale znając to miasto to może potrwać ;)




czwartek, 8 października 2020

Uczniowie i studenci protestują przeciwko Przemysławowi Czarnkowi pod biurem PiS w Lublinie


 Dzisiaj w Lublinie młodzież, studenci i nauczyciele zebrali się pod siedzibą lokalną PiS by wyrazić sprzeciw wobec nominacji Przemysława Czarnka na stanowisko ministra edukacji i nauki.
Zebrani wyrazili się jasno o jego osobie. Nie wyrażają zgody na dehumanizację osób LGBT, nienawiść wobec kobiet, czy groźby wyrzucenia mitycznego "neomarksizmu" z polskich uczelni wyższych.




Zebrani tańczyli w rytm muzyki, robili zdjęcia pod biurem poselskim Gabrieli Masłowskiej i Elżbiety Kruk. Głośno mówili o tym, że Polska kojarzona jest bardzo mocno z osobami takimi jak Czarnek. Niektórzy trzymali tabliczki z imionami uczniów, którzy popełnili samobójstwo z powodu instytucjonalnej homofobii podkreślając, że są to tylko osoby znane nam z imienia, a o wielu nawet się nie dowiemy. 
Edit: 00:52
Dołączam zdjęcia zrobione na miejscu przez moją koleżankę Klaudię Olender, między innymi podczas przemawiania. Chciałem wtedy przekazać, byśmy nie zapomnieli o tym, co nasz nowy minister chciał zrobić Tomkowi Kitlińskiemu i zachęcić do refleksji ilu takich Tomków Kitlińskich będzie za "panowania" nam Przemysława Czarnka. Bardzo dziękuję za zdjęcia.
Po proteście część z nas poszła na małą integrację, by lepiej się poznać i powiem szczerze, że świetnie było się spotkać, wyjść na karaoke z tęczowymi flagami i poznawać się lepiej. Życie jest cudowne :)

środa, 7 października 2020

Burmistrz Łęcznej chwali się nominacją do nagrody, do której trzeba się zgłosić samemu


"Gmina Łęczna doceniona w kraju". Tak pisze na swoim profilu na Facebooku burmistrz Łęcznej. Niemniej jednak nominacje do Polskiej Nagrody Inteligentnego Rozwoju (przynajmniej w tej kategorii, nie wiem jak jest z innymi) trafiają do ludzi, którzy sami je zgłaszają. Gmina Łęczna stara się, o bycie docenioną w kraju, jeśli już, ale docenić, jeszcze nie doceniono ;)

Poza tym, brzmi to nieco groteskowo: "Inteligentny samorząd przyjazny kulturze i sztuce", gdy na terenie miasta i gminy nie mamy ani jednego muzeum, kina, czy teatru, a Centrum Kultury obciążając rokrocznie budżet miasta milionem złotych rocznie, praktycznie nie przedstawia żadnej oferty dla mieszkańców.. Remont zespołu dworsko-parkowego zalicza się do ochrony dziedzictwa kulturowego, ale nie świadczy to o tym, że samorząd o kulturę należycie dba. 

poniedziałek, 5 października 2020

TVP na poziomie Pudelka

 

Kryminalista, który się tłumaczy, że nie napadł na pocztę w Niemczech (choć sam się do tego przyznał - Książka „Jakimowicz. Życie jak film”, s. 48–49) i żona oszusta rozmawiają o tym, czy włosy prezenterki są sztuczne. Dobrze wydane dwa miliardy złotych rocznie!

"Mogę pociągnąć? Proszę Cię uprzejmie, sprawdzaj Jarku." No i jeszcze TVP Info promuje ten fragment na swoim Twitterze.

niedziela, 4 października 2020

Obietnice wyborcze w praktyce

Minęły dwa lata od wyborów samorządowych, w których burmistrz, a wtedy kandydat na to stanowisko obiecał odnowę okolicy Rzeki Wieprz od strony Rynku III, a także budowę w tym miejscu przystani kajakowej. Dzisiaj mieliśmy przyjemną pogodę, zatem postanowiłem przejść się na mały spacer, po miejscu, którym kiedyś przechadzało się, zwłaszcza latem, mnóstwo ludzi. Od kilku lat miejsce jest to zaniedbane i nikt nawet nie planuje cokolwiek z tym zrobić. Na miejscu zastałem pokrzywy i inne chwasty. Ciężko sobie wyobrazić, że jeszcze kilkanaście lat temu była tu plaża.
 Zrzuty ekranu z Dziennika Wschodniego (1, 2). Zejście nad rzekę było planowane na rok 2019.
Tu zejście numer jeden. Bez zmian. Jak mamy do czynienia z błotem lub śniegiem, to zejście tamtędy bez upadku graniczy z cudem.
Zejście numer dwa. Po prawej widzicie schody zrobione z ziemi.
Pokrzywy, pokrzywy wszędzie. 

piątek, 2 października 2020

O Nowej Lewicy, w Lublinie, z Robertem Biedroniem

Razem z posłanką Moniką Pawłowską przywitaliśmy na ziemi lubelskiej Krzysztofa Gawkowskiego i Roberta Biedronia. Na samym początku wzięliśmy udział w konferencji prasowej, w której prezes Wiosny zapowiedział, że partia razem z SLD utworzą Nową Lewicę. We wszystkich powiatach naszego województwa Lewica ma otworzyć biura, w tym w Łęcznej.
Będziemy w dwóch frakcjach - Wiosny i SLD. Po połowie miejsc dla każdej z nich. Lewica Razem na dzień dzisiejszy pozostaje osobną partią, co bardzo szanujemy i dalej będziemy z nimi współpracować, a w kolejnych wyborach będziemy tworzyć wspólne listy.
Po konferencji mieliśmy małe, zamknięte spotkanie, w którym omawialiśmy strategię i plany na przyszłość.

czwartek, 1 października 2020

Przemysław Czarnek - ideologiczny minister

Przemysław Czarnek w rządzie. Spodziewano się tego od kilku dni i mamy ostateczny rezultat. Został ministrem edukacji i nauki. Głoszenie antynaukowych poglądów przychylnych Kościołowi Katolickiemu nie przyczyni się do rozwoju polskiej nauki. Zrobił sobie niemały rozgłos wieloma kontrowersyjnymi wypowiedziami, które zamierzam przytoczyć.

O LGBT

Jest tego sporo. Dla przyszłego ministra temat ten jest jak studnia bez dna, z której może czerpać garściami. To dzięki temu były wojewoda lubelski, jeszcze nie znany w 2015-16 roku, stał się słynnym na całą Polskę orędownikiem haseł anty-LGBT

  1. Skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka, czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy z tą dyskusją. [Źródło]
  2. Ideologia LGBT jest sprzeczna z Konstytucją RP.
  3. Jeżeli chcemy realnie działać w obronie rodziny i dziecka, to rozmawiajmy rzetelnie o tej zbrodni. Rzetelnie to jest wówczas, kiedy powiemy, jaka jest rola homoseksualizmu w tej zbrodni i dlaczego homoseksualizm jest główną przyczyną pedofilii w kościele. [Źródło]
  4. Nie promujmy zboczeń, dewiacji i wynaturzeń.
  5. Żałuję, że sąd dostrzega prawa mniejszości. [Źródło]
Ostatnia wypowiedź jest po prostu bezczelna. Zresztą tak samo jak ta pod numerem trzecim. Jak można żałować wyroku sądowego, który jasno pokazał, że w Polsce mamy prawo głosić własne poglądy. To co przedstawia Czarnek to totalny zamordyzm. Tłumaczenie zjawiska pedofilii w kościele i zrzucanie winy na osoby homoseksualne jest natomiast wykręcaniem kota ogonem. 

O KOBIETACH
Jak się pierwsze dziecko rodzi w wieku 30 lat, to ile ich można urodzić? To są konsekwencje mówienia kobietom, że nie muszą robić tego, do czego zostały przez pana Boga powołana. [Źródło]
Słowa osoby, która ma zajmować się polską nauką. Bóg stworzył kobiety, by te rodziły dzieci. Wydaje mi się, że za taką wypowiedź powinien dostać Nobla. Kilka dni później oczywiście zaczął się tłumaczyć, że o kobietach wyrażał się najpiękniej jak to jest możliwe. Idealnym przykładem jego pięknego wyrażania się o kobietach jest to jak przy wręczaniu medali radnym głosującym za strefą wolną od LGBT w województwie lubelskim mówił:
"Jeśli ktoś chce zniszczyć rodzinę, uderza w kobietę. Od kobiety zależy przyszłość rodziny. Wyobraźcie sobie rodzinę, w której mężczyzna zajmuje się małymi dziećmi, karmi je, ubiera, szykuje do szkoły, a kobieta o 12 w nocy przychodzi pijana. Ta rodzina nie jest w stanie przetrwać więcej niż dwa miesiące, trzy miesiące. Może rok, rozpada się"

O BICIU DZIECI
"Niekiedy istnieje konieczność zastosowania przymusu fizycznego, w tym kary cielesnej. Konieczność stosowania tego rodzaju kar wydaje się być oczywista: qui bene amat, bene castigat (kto kocha naprawdę, ten karci surowo), melius est pueros flere quam senes (lepiej płakać w dzieciństwie niż na starość) - mówili starożytni, którym trudno zarzucić wyznawanie nierealistycznej wizji człowieka" [Źródło]
„W artykule Karcenie małoletnich w świetle Konstytucji RP koncentruję swoją uwagę na analizie konstytucyjnych podstaw (...) tzw. ustawy „antyklapsowej” wykazując, że zagadnienie karcenia małoletnich nie ma bezpośredniej i jednoznacznej regulacji konstytucyjnej, a w szczególności nie odnosi się do niego art. 40 Konstytucji RP ustanawiający zakaz poniżającego traktowania i stosowania kar cielesnych. Istnieje bowiem zasadnicza różnica pomiędzy karceniem i karaniem – karcenie bywa w skrajnych przypadkach ostatecznym środkiem wychowawczym i nie może być w takim ujęciu traktowane jak zwykła, podlegająca bezwzględnej, absolutnie koniecznej i przykładnej penalizacji przemoc w rodzinie”. [Źródło]
Innymi słowy - bicie dzieci jest zgodne z konstytucją.

INNE
Wiecie, że poseł w ubiegłym roku, tuż po zakończonej kampanii do sejmu, chciał pozwać Tomasza Kitlińskiego - wykładowcę UMCS, za to, że użył przeciwko niemu jego własnych słów? Pisałem o tym pod koniec października ubiegłego roku.
Gazeta Wyborcza otwarcie mówiła o tym, że Czarnek wypowiada wojnę UE, Ukraińcom i Marszowi Równości. Wyborczej jakoś nie pozwał.

W Polsce za taką działalność człowiek pnie się coraz wyżej na szczeblach kariery. Kwintesencja PiS. Europa może klaskać, bo wstajemy z kolan.

poniedziałek, 28 września 2020

Homofobia+

Dzisiaj zrobiło się głośno o liście ambasadorów, którzy udzielili poparcia społeczności LGBT. Wielu działaczom prawicy się to zdecydowanie nie spodobało. Jedną z takich osób jest Joachim Brudziński, który w odpowiedzi do Georgette Mosbacher napisał:

"Czekamy na Pani głos w obronie ludzi pracujących w chrześcijańskich poradniach rodzinnych zmuszanych do oddawania sierot do adopcji parom homoseksualnym. Czekamy na głos oburzenia za odmowę obsługi w restauracjach prowadzonych przez aktywistów LGBT+etc.ludziom z krzyżem na piersi"

Warto przypomnieć, że :

  • Sam prezydent wywołał rozgłos w światowych mediach nazywając nas ideologią podczas kampanii prezydenckiej. 
  • Przemysław Czarnek powiedział, że ludzie LGBT nie są równi "ludziom normalnym", a prawa człowieka to idiotyzmy [LINK]
  • Kurator Oświaty Barbara Nowak bije na alarm mówiąc, że młodzi nauczyciele są wyznawcami ideologii gender i LGBT [LINK]
  • Minister Sprawiedliwości wręcza gminie, która się ogłosiła strefą wolną od LGBT ćwierć miliona złotych, bo UE ją prześladuje [LINK]

Wielu polityków Prawa i Sprawiedliwości wypowiada się z pogardą o ludziach nieheteroseksualnych. Boją się tęczy jak diabeł święconej wody, a ja chcę pokazać, że tęcza pasuje wszystkim i co najważniejsze, nie obraża :)

Śmiało można moją autorską grafikę wydrukować i swobodnie wycinać :)

niedziela, 27 września 2020

Za co Lublin dziękuje planecie?

Mlodzieżowy Strajk Klimatyczny odbył się w piątek, ale niestety Lublin nie znalazł się na jego oficjalnej mapie. Dlatego też dzisiaj zorganizowaliśmy Cichy Protest dla Klimatu. 
Pogoda nam niestety nie dopisała. Cały dzień lało, a potem było bardzo zimno. Niemniej jednak pojawiło się te kilkanaście osób.
Każdy głos w każdej sprawie się liczy.

A po wszystkim po raz drugi już zostałem tymczasowym operatorem kamery dla "Na Offowo", którego redaktorem jest mój kolega Michał Kucharski.

czwartek, 24 września 2020

Porządki przy łęczyńskiej synagodze - dzień czwarty

Prace przy synagodze można praktycznie uznać za zakończone. Potrzeba nam tylko nieco więcej gresu, by cała włóknina została nim przykryta. Wszystkie wydatki musimy mieć udokumentowane, nawet jeśli to są dwie podkładki za 10 groszy :)
Z początku sypaliśmy szuflami pod pierwsze nagrobki, by nie przywierały całkowicie do podłoża.
Potem zaczęliśmy wszystkie przenosić i układać.
Niektóre wciąż były ubrudzone mchem, więc go starłem. Gdy wszystkie nagrobki znalazły się w środku, nałożyliśmy wejście od bramy na swoje miejsce i przykręciliśmy do nich śruby.
Teraz lapidarium wygląda na zadbane i pozwoli nacieszyć oko turystom.
Możemy być dumni.