Przyjechałem do Łęcznej na Wielkanoc. Dziś jest piękna i przyjemna pogoda, kilkanaście stopni na plusie. Idealny okres na spacery. A najlepszym miejscem na spacery jest Podzamcze - moja ulubiona część miasta. Idę sobie, żwawym krokiem i nagle widzę blachy. Roboty trwają tam od kilku miesięcy, bo już w lutym je widziałem (LINK), ale to już szczegół. Coś innego mnie zaskakuje. Budują zieloną sieć dla Łęcznej! Tak zieloną, że wycinają zieleń. Genialne. Leją beton aż miło, przy ujściu Świnki do Wieprza.
Jeszcze jedna rzecz mnie zasmuciła. Nabrzeże idące dalej, w kierunku Karolina i Kijan też jest wycinane w znacznym stopniu.
Dla porównania - jak to wyglądało kiedyś.
Zanim ktoś wytknie mi manipulację, ze zdjęcia były zrobione w innych okresach. Wziąłem tylko te co były robione w kwietniu zeszłego roku (jedynie to ostatnie zrobione było w maju 2022). Co do innych ujęć. Niestety tylko takie mam z przeszłości. Jest to już trzecia wycinka na tym terenie. Pragnę nadmienić, że jest to część Nadwieprzańskiego Parku Krajobrazowego! Tak, parku krajobrazowego…
Na koniec mały smaczek. „Wdrożenie elementów zielonej sieci dla Miasta Łęczna”. Dobre sobie. UE dofinansowała prawie 8 milionów z ponad jedenastu na „ochronę dziedzictwa naturalnego, bezpieczeństwo i zrównoważony rozwój turystyki obszarów miejskich i ich obszarów funkcjonalnych w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych” (źródło). Gdzie tu ochrona dziedzictwa naturalnego? Nie wiem. Warto dodać, że miasto przytuliło 175 tysięcy złotych, również z UE, na opracowanie planu adaptacji do zmian klimatu w Łęcznej, a 50 tysięcy poszło na to z budżetu (źródło).









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz