wtorek, 7 września 2021

Czy PiS zapłaci stracone miliardy z własnej kieszeni?

Marszałek Jarosław Stawiarski zapewnia, że województwo lubelskie nie straci żadnych funduszy za homofobiczne stanowisko sejmiku (27 sierpnia 2021)

Historia jest znana. 5 polskich województw może stracić unijne dotacje wynoszące miliardy euro w związku z brakiem wycofania się ze stref wolnych od LGBT. Dwa województwa: małopolskie i lubelskie głosowały w tej sprawie, ale w obu przypadkach stanowiska anty-LGBT zostały podtrzymane, a radni PiS (przynajmnjej w przypadku Lubelszczyzny, bo byłem obecny na nadzwyczajnej sesji) grzmiali, że wymuszanie na nich zmiany zdania to łamanie wolności słowa, UE nas szantażuje i że nie stracimy ani złotówki na tym stanowisku. No i wyszło szydło z worka. 14 września Komisja Europejska zadecyduje, że Polska zignorowała temat, a nasi dzielni lubelscy radni mogą dumnie ogłosić, że są współwinni utracie unijnych środków, które wsparłyby region. 

Już teraz rząd mówi, że nie ma pieniędzy na podwyżki dla strajkujących ratowników medycznych, którzy ratują życia Polaków. Ale na pewno skądś wezmą pieniądze na pokrycie strat w związku ze swoją nieugiętoscią. W końcu miliardy idą jak leci na propagandę w publicznej telewizji, czy na niezbędne inwestycje jak Pałac Saski. To są priorytety.
Tymczasem w USA, w administracji obecnego prezydenta Joe Bidena mamy jawnie zadeklarowanego geja, który niedawno ze swoim mężem adoptował dwójkę dzieci. Porównajmy to z naszym prezydentem, który tak samo jak Biden jest zadeklarowanym katolikiem. Niestety, Duda twierdzi, że LGBT to nie ludzie. Po tych słowach i tak wygrał wybory.

Tymczasem ta „ideologia” chodzi po tej polskiej ziemi i robi dla niej dużo, żyje swoim życiem, ma marzenia na to, by kiedyś było lepiej. I uwierzcie mi. Kiedyś będzie. Tylko trzeba będzie jeszcze trochę o to powalczyć. 

poniedziałek, 6 września 2021

Powiatowe starcie prawicy

W ten czwartek odbędzie się sesja rady powiatu łęczyńskiego, podczas której podjęta zostanie uchwała w sprawie odwołania zarządu powiatu. Wszystko w związku z tym, że w lipcu nie dostał on absolutorium. Starosta może mieć kłopoty.

Przez sierpień do publicznej wiadomości dotarło wiele ciekawych informacji odnośnie fundacji założonej przez syna starosty. Innym, sporo ciekawszym newsem jest jednak mandat radnego Arkadiusza Onyszki, który w 2018 roku kandydował do rady w gminie Łęczna. Od tamtego momentu kontrowersje wzbudził fakt, że kandydował niezgodnie z kodeksem wyborczym, albowiem na terenie naszego powiatu był tylko zameldowany, a na stałe mieszkał w Warszawie. Pisałem o tym w grudniu 2019 roku. Rada głosowała nad wygaśnięciem jego mandatu, ale głosami PiS i KO uszło mu wszystko na sucho. W lipcu tego roku w sprawę zaangażował się wojewoda lubelski, który stwierdził słusznie, że radny Onyszko musi mieć ten mandat odebrany. Przez ten czas, zarówno on, jak i jego poprzednik na tym stanowisku (Przemysław Czarnek) mieli jednak gdzieś to, że złamał prawo. Nagła zmiana nastąpiła wtedy, gdy Onyszko przeszedł do opozycji i dzięki niemu, PiS może stracić w powiecie władzę. No i wszystko jasne. Praworządność jest nieistotna. Najważniejsze jest rządzenie.

A takie nadzieje budzili 3 lata temu.

sobota, 4 września 2021

Duma i niedźwiedzie

Za dni kilka skończę 21 lat. W wielu kulturach uważa się ten wiek za „prawdziwą dorosłość”. Ja już powoli się szykuję na to, że czeka mnie impreza życia, a ja robię się coraz starszy. 

Moja kolekcja pand, nie w komplecie (jest tu może 2/3 całej kolekcji)
Co robiłem przez całe życie, czy jest coś z czego jestem dumny, co będę robił dalej? Takie pytania mogę sobie zadawać i zadawać. Lubię się dzielić moim życiem, o czym wspominałem tutaj chyba nie raz. To miejsce jest moją przestrzenią, w której mogę być stuprocentowym sobą. Dlatego też dzielę się kolejny raz, tym czym chcę.

Jestem wielbicielem tatuaży, w planach jest wiele kolejnych. Każdy z nich ma dla mnie znaczenie. Jest Łęczna w języku hebrajskim z jednej z prac mojego taty, jest panda, jest serduszko z Eurowizji. Jest także niedźwiedzia łapa. Dlaczego akurat ona? Otóż podpowiedzią jest zdjęcie numer dwa, do którego w tle dodałem zdjęcie z flagą bears. Niedźwiedzie to symbol siły natury, ale także moja skrywane latami uwielbienie do tej subkultury, a także identyfikacja z nią. Dlatego ten tatuaż znajduje się na moim ciele i noszę go, jak każdy zresztą, dumnie.
Zrobiłem wczoraj Dolores takie zdjęcie. Lepszego nigdy nie zrobiłem.
Internet to miejsce, gdzie możemy dzielić się częścią naszego życia i raduje mnie możliwość zostawienia po sobie śladu, który może być inspirujący, czy też kogokolwiek interesujący. Mam cukrzycę, jestem częścią społeczności LGBT, mam swoje wzloty i upadki. Wszystko co się w moim życiu dzieje jest częścią mojej osobiści, której nie będę ukrywać. Cieszę się po prostu, że jestem i mogę żyć i mówić co myślę, być szczęśliwym i być częścią globalnej wioski. No a za kilka dni, stuknie mi kolejny rok. Pamiętam jak zakładałem tego bloga niedługo przed moimi piętnastymi urodzinami. Czas serio upłynął. Ale trzeba być twardym i dążyć do przodu. Zmieniłem się od tego czasu, i zmieniać będę.

piątek, 3 września 2021

Jak napisać wniosek o udostępnienie informacji publicznej?

Wczoraj na Reddicie udostępniłem treść maila, który dostałem od łęczyńskiego Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkoli. Niektórzy użytkownicy byli w szoku, że takie informacje można otrzymać przez zwykłe zapytanie, dlatego też za namową jednego z nich postanowiłem napisać ten post. Wpis będzie zbyt obszerny, dlatego wolę całość zamieścić tutaj, by było po prostu wygodniej.

Jeśli interesuje nas pewna kwestia, na przykład dotycząca publicznych pieniędzy i ich wydatkowania, możemy zapytać o to każdą publiczną instytucję, której dotyczy sprawa (no bo nie spytamy przecież prezydenta Warszawy, o zadłużenie Koszalina). Ja najczęściej wysyłam zapytania drogą mailową. Wystarczy wtedy znaleźć e-mail do instytucji (może to być burmistrz miasta, kancelaria premiera, czy też wojewoda) i wysłać (nawet nie tworząc osobnego dokumentu) w treści prośbę o udostępnienie informacji publicznej.

Ja osobiście preferuję zaczynać takie zapytania w tej formie: Na podstawie art. 2 ust. 1 i art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112, poz. 1198 z późn. zm.) proszę o udostępnienie informacji w następującym zakresie: (i tutaj wpisuję to co mnie interesuje).

Wniosek można także wysłać pocztą (wtedy dodatkowo piszemy nasze dane osobowe i adres, byśmy mogli otrzymać odpowiedź zwrotną, ale jeśli chcemy, możemy dodać e-mail i wtedy odpowiedź dotrze do nas drogą mailową) lub dostarczyć osobiście do instytucji (wtedy robimy tak samo jak przy wysyłce pocztą, ale przy okazji warto wydrukować sobie dwie kopie, jedną dla urzędu, a drugą dla nas z potwierdzeniem, że została ona otrzymana). Z tego co mi wiadomo, wniosek można też złożyć telefonicznie, ale tego akurat nie próbowałem.

Przykłady zgłaszanych przeze mnie wniosków? M.in do starosty łęczyńskiego o zatrudnioną przez niego w starostwie radną PiS, bądź wniosek do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odnośnie sytuacji w schroniskach dla bezdomnych w trakcie drugiej fali pandemii.

Co jednak w chwili gdy urząd nie odpowie w wyznaczonym terminie? Są to dwa tygodnie od wysłania wniosku. Po tym terminie powinnismy uzyskać odpowiedź, bądź informację, że potrzeba więcej czasu na jej przygotowanie (wtedy czas oczekiwania na odpowiedź może wydłużyć się do 2 miesięcy). Na samym początku warto ponaglić instytucję. Może bowiem się okazać, że odpowiedź została nam wysłana, ale doszło do jakiegoś błędu i jej nie otrzymaliśmy. Jeśli jednak nawet ponaglenie nic nie daje, najlepiej wysłać maila, bądź list z wnioskiem do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. W kraju jest ich 49. Jeśli mieszkacie dość blisko jednego z nich, możecie dostarczyć go również osobiście. 

A tak poza tym, to po tych komentarzach zrobiło mi się tak cieplutko na serduszku. Dziękuję!

czwartek, 2 września 2021

Pół miliona na religię w łęczyńskich szkołach

Otrzymałem dzisiaj odpowiedź (wysłano ją, co prawda 8 czerwca, ale nic do mnie wówczas nie dotarło, więc wysłano mi ją ponownie) na moje zapytanie odnośnie wydatków na lekcje religii w szkołach i przedszkolach na terenie gminy Łęczna. No i jest to całkiem pokaźna kwota - 521 424 złote. 

Co ja mogę dodać od siebie? Na czele resortu edukacji stoi człowiek, który twierdzi, że w Polsce próbuje się wprowadzić dyktaturę ateistyczną.

W porównaniu do tego, co aktualnie dzieje się w Polsce, gdzie ludzie Kościoła są wszędzie, w szkołach, szpitalach, wojsku, a nawet w urzędach, próby jakiejkolwiek separacji religii od państwa rzeczywiście wyglądają na „dyktaturę ateistyczną”. Szkoda tylko, że cierpią na tym młodsi ludzie, bo zamiast na porządne lekcje, czy nawet pomoc psychologiczną nie wydaje się tylu pieniędzy, co na zarobki katechetów (a kosztuje to nas wszystkich ponad miliard złotych rocznie). Senatorom PiS, na przykład było szkoda zaledwie 80 milionów złotych na psychiatrię dziecięcą, czyli jakieś 8% z tego, co idzie na pensje katechetów.  

wtorek, 31 sierpnia 2021

Zapomnijcie o przedterminowych wyborach

Pierwszy w Polsce stan wojenny po 1989 roku. To są słowa ministra Mariusza Kamińskiego, który przejęzyczył się (a może jednak to była freudowska pomyłka) mówiąc o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w przygranicznych miejscowościach województwa lubelskiego i podlaskiego.

Wszystko za sprawą migrantów znajdujących się na granicy polsko-białoruskiej. 
Rząd uspokaja, że ten stan wyjątkowy nie wpłynie na życie mieszkańców tych miejscowości, aczkolwiek w konstytucji jest ciekawy zapis odnośnie rozwiązania parlamentu. Artykuł 228 mówi wyraźnie: „W czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie może być skrócona kadencja Sejmu, przeprowadzane referendum ogólnokrajowe, nie mogą być przeprowadzane wybory do Sejmu, Senatu, organów samorządu terytorialnego oraz wybory Prezydenta Rzeczypospolitej, a kadencje tych organów ulegają odpowiedniemu przedłużeniu. Wybory do organów samorządu terytorialnego są możliwe tylko tam, gdzie nie został wprowadzony stan nadzwyczajny.”

PiS zatem konstytucyjnie uniemożliwił przeprowadzenie przedterminowych wyborów przez najbliższe miesiące, a przypominam, że na ten temat mówiło się już dość często. Można się sprzeczać, czy do tego ostatecznie by doszło, aczkolwiek musicie przyznać, że sprawa jest dość interesująca.

poniedziałek, 30 sierpnia 2021

Lato życia

Świat stoi przede mną otworem. Młodość trwa, a ja dzielę się praktycznie wszystkim co mnie spotyka. Życie nie polega tylko na narzekaniu, aczkolwiek i tutaj zdarzają się ku temu powody. Niemniej jednak uważam, że to było lato jak ze snów. Nie tylko za sprawą pięknej Tunezji i Sahary, które były moją pierwszą wędrówką poza obszar Europy. Na zdjęciu powyżej zrobiłem sobie małe trofeum wiszące na ścianie w pokoju, które jest upamiętnieniem mojej wyprawy, której nigdy nie zapomnę. Mam nadzieję w przyszłości zwiedzić jeszcze więcej krajów, bowiem miłośnikiem geografii, nieznanych kultur i podróży jestem od dzieciństwa.
Oprócz Tunezji działo się przez te dwa miesiące dużo rzeczy. To był naprawdę dynamiczny okres. Pod koniec lipca zostałem radnym łęczyńskiej Starówki, a kilka dni później przez prawie dwa tygodnie wypoczywałem i miałem mnóstwo zabawy na wschodnich rubieżach Lubelszczyzny, u babci. Po powrocie odebrałem nagrodę człowieka roku mojego powiatu, a całkiem niedawno zostałem wiceprzewodniczącym lubelskiej Wiosny (jako frakcji partii Nowa Lewica). 
Wcześniej byłem przez dziesięć dni na obozie pamięciowym Ecce Homo XXI, a później na obozie marynistycznym w tym samym miejscu, który dzisiaj się kończy. Uczyć się o morzu i historii żeglarstwa i o wielkich odkryciach geograficznych w Lublinie, a nie na przykład w Szczecinie, czy Gdańsku (przy okazji nabrałem ochoty na wyjazd na Pomorze) jest doprawdy ciekawe.

Graliśmy na koncertinie. Poza tym, śpiewaliśmy szanty, próbowaliśmy tworzyć makramy (ucząc się przy tym podstawowych węzłów), siedzieliśmy przy ognisku, graliśmy w badmintona, oglądaliśmy filmy o tematyce morskiej, albo pływaliśmy po Zalewie Zemborzyckim. 
Będę miło wspominał te wakacje, chociaż ja wolne mam jeszcze przez cały wrzesień (powracam na studia, tym razem na geografię, najbliższą mi dziedzinę nauki).

piątek, 27 sierpnia 2021

Czy Lubelszczyzna dalej będzie strefą wolną?

Jest po trzynastej. Za niecałą godzinę obradować będzie sejmik województwa lubelskiego, którego radni będą głosować nad uchyleniem tzw. „strefy wolnej od LGBT”. Jeśli sejmik nie uchyli tej uchwały, Lubelszczyzna może stracić 10 miliardów złotych z Unii Europejskiej. Będę cały czas na miejscu zdawać relację z dzisiejszych wydarzeń.

Edit: 13:21
Aktywiści przynieśli takie tabliczki.
Edit: 13:40
Jesteśmy po krótkiej konferencji prasowej z redaktorem Onet.pl
Edit: 14:02
Na sesji.
Edit: 15:15
Obrady wciąż trwają. Według marszałka województwa lubelskiego nikt na Lubelszczyźnie nie jest dyskryminowany.
Edit: 15:45
Wiceprzewodniczący sejmiku Mieczysław Ryba twierdzi, że LGBT to ideologia i uchylenie stanowiska sejmiku to łamanie wolności słowa. Powołuje się na Biblię i grozi, że ogromna fala ideologii uderza coraz mocniej.
Edit: 16:01
Lubelszczyzna nadal wolna od LGBT.
Edit: 21:15
Dziękuję wszystkim, którzy byli podczas sesji. Także Bartowi Staszewskiemu, który łączył się z nami zdalnie, jak i radnej Lublina Mai Zaborowskiej, która dołączyła do naszej konferencji. Czuję smutek, złość i bezradność po dzisiejszych wydarzeniach. Zwłaszcza, że wśród widowni było dużo ludzi związanych z PiSem, którzy bili brawo za każdym razem gdy radni większości rządzącej rzucali homofobiczne uwagi i uśmiechali się jakby to był powód do dumy. 

czwartek, 26 sierpnia 2021

Radny PiS chciał 150 tysięcy złotych dla kościoła, więc sfałszował dokumenty

To, że PiS i Kościół są ze sobą bardzo blisko to wiemy wszyscy. Jednak niektórzy działacze partii rządzącej miłość do niego wyrażają w dziwny sposób. Radny Łęcznej - Jan Skibiński jest również przewodniczącym tutejszej komisji finansów. Niedawno do ratusza wpłynęły dwa wnioski o dofinansowanie prac zabezpieczających przy kościele i dawnej plebanii. W sumie miałoby na to pójść około 158 tysięcy złotych. Jednak kryje się za tym coś, czego raczej nikt się nie spodziewał. Jak mówi portal lle24.pl większość składu komisji nie zgodziła się na taki wydatek publicznych pieniędzy, pomimo nacisków ze strony przewodniczącego. Radny Piotr Kotuła powiedział, że w ubiegłym roku już przeznaczono podobną kwotę na ten kościół i warto by było przeznaczyć środki publiczne na remont dwóch przedszkoli. Według wcześniej wspominanego serwisu radny Skibiński miał na to odpowiedzieć: „bierz kielnię i zapie***aj”. Radni postanowili przełożyć procedowanie tej sprawy na następne posiedzenie komisji. 4 radnych było za, trzech przeciw. Ostatecznie przewodniczący komisji bez wiedzy większości radnych zaopiniował to pozytywnie. Radny Kotuła (zdjęcie jego oświadczenia jest pod linkiem podanym wyżej) i trzech innych radnych napisali oświadczenia, że doszło do poświadczenia nieprawdy. 
Czy to nie ironia, że chrześcijanin dla rzekomego dobra kościoła dopuszcza się do fałszerstwa? Moje miasto takie piękne.

środa, 25 sierpnia 2021

Żeglarze z Lublina

Co ma wspólnego Lublin z żeglarstwem? Otóż więcej niż mogłoby się wydawać! Płynęliśmy dzisiaj po Zalewie Zemborzyckim.
Z panem Markiem Szurawskim. „Prywatnie” wujkiem.

 Fajna zabawa na ostatnie dni wakacji.
Ostatnie dni spędziłem w Zemborzycach. Dokładniej na obozie pamięciowym Ecce Homo XXI. Jest to firma zajmująca się autorozwojem i szkoleniami związanymi z ulepszaniem swojej pamięci i twórczym myśleniem. Słynne na obozach są „guziki”, które otrzymuje się za wykonanie wyzwań umysłowych, sprawnościowych, bądź za próby charakteru. Milczenie od końca śniadania do końca obiadu, bądź kolacji; próba głodu (pominięcie obiadu i nie jedzenie nic między śniadaniem, a kolacją); strachu (przejście przez wyznaczoną ścieżką, samemu, w środku nocy, w lesie) i samotności (spędzenie w lesie czterech godzin samemu, bez dostępu do technologii). Udało mi się zdobyć zaledwie 10 z około 100.

 
Pływaliśmy także kajakami z Prawiednik.
Uczyliśmy się różnych ciekawych rzeczy, które pozwalały nam wykorzystywać techniki zapamiętywania w praktyce. Na kartce powyżej najdłuższa nazwa geograficzna na świecie, a dokładniej wzgórze w Nowej Zelandii. Możecie nie uwierzyć, ale nauczyłem się tej nazwy w pół godziny i od kilku dni wciąż ją pamiętam. Nagrałem nawet filmik na TikToku, w którym z pamięci wymawiam tę nazwę. 
Kolejne zdjęcie z Bystrzycy.
Kto chciał, to szedł na zajęcia z klasycznym papierem i długopisem, lecz ja postawiłem na nowoczesność.
Wczoraj obóz się zakończył, niemniej jednak zostałem na kolejnym, tym razem marynistycznym. Zobaczcie jakie wiadomości mi zostawiły dzieciaki. Zrobiło mi się strasznie miło. Nie byłem na tym obozie już od dziewięciu lat! Tęskniłem.

poniedziałek, 23 sierpnia 2021

Imigranci

Ledwo skończyła się awantura o „Lex TVN”, więc potrzebowaliśmy kolejnego bodźca, by rozemocjonować naród po raz setny. Tym razem poszło o grupę imigrantów (bądź uchodźców, różnie się to interpretuje). Część polityków i aktywistów próbuje pomóc grupie znajdującej się pod polsko-białoruską granicą w okolicach Usnarza Górnego. Pojawia się przy tym mnóstwo komentarzy „symetrycznych”, które porównują TVN do TVP (że niby ta sama propaganda). „Nie popierałem Lex TVN, ale jak zobaczyłem co oni mówią o imigrantach, to jednak uważam, że PiS dobrze zrobił”. Tego typu teksty pojawiają się w internecie. Akurat w tym momencie. Zaledwie kilka dni później. 

„Wszystko dla Ojczyzny” - fanpage na Facebooku zachwala jednego żołnierza wojska polskiego, który trzyma tabliczkę z napisem „***** TVN i PO” i narodowcy są zachwyceni. Ci bardziej „sceptyczni” obserwatorzy zauważają, że nie jest to dobry znak, bo wojsko powinno być apolityczne. 
Czy Straż Graniczna robi dobrze? Tu pole do popisu w dyskusji jest przeogromne. Jeden powie, że bronią naszych granic i robią świetną robotę, inni że to „bandyci” i że „nikt nie jest nielegalny”. Moim zdaniem, żeby zakończyć ten spór, wystarczyłoby pomóc tym ludziom w przedostaniu się do najbliższego przejścia granicznego, by mogli tam postarać się o azyl. Z tego co wiem, najbliższe takie jest w Kuźnicy Białostockiej, która oddalona jest od nich o 30 km. Pamiętajcie, że PiS wpuścił do kraju dziesiątki tysięcy takich osób, a to co się teraz wyczynia, to gra pod publiczkę i próba naprawy wizerunku w chwili, gdy rządzącym idzie coraz gorzej w sondażach. 

sobota, 21 sierpnia 2021

A Donald może!

Gdybyście się zastanawiali co słychać u naszego nadawcy publicznego, to wiedzcie, że nic konkretnego się nie zmieniło. Po raz kolejny misją naszej rządowej telewizji jest wzbudzenie emocji w związku z powrotem Donalda Tuska do polskiej polityki. Tym razem upatrzono wizytę byłego premiera w sejneńskim szpitalu. W Radiu Białystok pewna kobieta (radna PiS z powiatu sejneńskiego) mówiła podczas audycji o tym jak oburzona czuła się tym, że Donald Tusk odwiedził niedawno tę placówkę, a ona nie mogła pożegnać się z własnym mężem, który zmarł kilka miesięcy wcześniej w tym samym miejscu. Na miejscu TVP milczałbym w tej sprawie, bo hipokryzję wytknąć im nietrudno. Pamiętacie jak Przemysław Czarnek odwiedził w szpitalu chorą babcię, po czym kilka dni później potwierdzono u niego koronawirusa? Doszło do złamania przepisów, ale nikt w TVP się tym nie przejął.

Sam osobiście doświadczyłem przykrości ze strony państwa, gdy mój tata umierał w szpitalu, nie miałem prawa go odwiedzić. Ksiądz, który chodził po każdym szpitalnym oddziale jednak mógł wejść do jego sali. Czy to jest sprawiedliwe? Oczywiście, że nie. Ale TVP o tym nie napisze.
 

wtorek, 17 sierpnia 2021

Starosta łęczyński na celowniku „Wspólnoty”

Nie jestem ogromnym fanem „Wspólnoty łęczyńskiej”, aczkolwiek z uwagą śledzę dalsze losy fundacji założonej przez syna starosty. W najnowszym jej numerze (33/2021) pojawiła się kolejna informacja o tym, że fundacja swoją siedzibę ma w starostwie, które z tego powodu nie zyskuje ani złotówki. Dlaczego? Bo formalnie fundacja Karola Niewiadomskiego nie wynajmuje lokalu od starostwa, tylko od poprzedniego najemcy, który na początku tego roku przestał nim być. Była to fundacja „Schody Życia”, która spotkała się ze zbyt wysokimi kosztami wynajmu. Co ciekawsze, pomimo faktu, że fundacja swoją siedzibę ma pod pewnym adresem, na miejscu okazuje się, że pokój, w którym siedzibę ma fundacja stoi pusty. To oznacza, że Niewiadomski nie ponosi za wynajem żadnych kosztów. Sytuacja jak z jakiejś groteskowej komedii. Jak się bawić to się bawić. Za nasze pieniądze.

Tak tylko przypomnę, że za komentowanie sprawy syn starosty groził pozwami :)

PS. Przy tej okazji chciałbym jeszcze pochwalić się i dodać zdjęcie przesłane przez koleżankę. Oczywiście chodzi o moją sylwetkę w Kurierze Lubelskim, odnośnie mojej wygranej w osobowości roku w powiecie łęczyńskim i trzecim miejscu w województwie lubelskim. Jeszcze raz dziękuję ludziom tu zaglądającym 

niedziela, 15 sierpnia 2021

Afganistan, Białoruś. Jak zawodzi polska dyplomacja?

Mateusz Morawiecki pochwalił się na Twitterze wystawieniem 45 wiz humanitarnych dla osób, które współpracowały z Polską. Nikt jednak w rządzie nie pomyślał o tym, że bez transportu daleko nie polecą? A może rząd będzie polegał na tym co zrobi Słowacja? Państwo prawie osiem razy mniejsze niż Polska! Czy polskie MSZ śpi? Sytuacja w Afganistanie jest dramatyczna, z dnia na dzień Kabul została zajęty przez Taliban, a ludzie w popłochu starają się uciec z kraju. Lotnisko w stolicy jest oblegane przez tłumy. Polska nie robi nic, myśląc, że humanitarne wizy wystarczą.

Przypomina to sytuację z maja, kiedy porwano zarejestrowany w Polsce samolot na Białorusi. Polskiej dyplomacji długo zajęło zareagowanie w tej sprawie. Strasznie czyta się te wszystkie relacje z tamtego państwa (Afganistanu, nie Białorusi). Kobiety które wiedzą, że niedługo nie będą mogły nawet pokazać swoich włosów. Młodzi ludzie, którzy nie pamiętają jak było kiedyś i doświadczą na własnej skórze ten ból. A ja mogę tylko przyglądać się temu w ciepłym pokoju oddalony o tysiące kilometrów. Jedna planeta. Różne światy. Bardzo przy tym martwię się o polską korespondentkę z Kabulu, Jagodę Grondecką, która wciąż jest na miejscu i relacjonuje większość rzeczy na żywo.

piątek, 13 sierpnia 2021

PiS robi z siebie ofiarę


W nocy z 11 na 12 sierpnia biuro PiS w Lublinie zostało obrzucone jajkami i pomidorami oraz pomazane sprayem. Wczoraj sprawą żyła praktycznie cała Polska, a samo zdarzenie służyło prawicowym mediom do tego, by zrobić ofiarę z PiS. W wiadomościach na TVP na przykład pokazano co się stało i zestawiono to ze śmiercią działacza PiS Marka Rosiaka, który zginął 11 lat temu. 


Marek Wojciechowski-  radny PiS w sejmiku lubelskim skomentował to zapraszając do dialogu i domagając się przeprosin od opozycji. Mocne słowa jak na członka partii, która przyczynia się do łamania prawa i korupcji na oczach milionów ludzi. Ale ważny jest dialog.


To co ostatnimi dniami wyprawia się w Polsce przestaje być śmieszne. Polska coraz bardziej oddala się od zachodu i pcha się w sidła Kremla. Pokojowe protesty w zasadzie nic nie dają, a widać, że wciąż brakuje odwagi obywatelom do bardziej stanowczych reakcji w związku z tym, że PiS posuwa się coraz dalej w tworzeniu absolutnego bezprawia.


Sprawa zakończyła się dzisiaj ujęciem sprawczyni. Spędziła kilka godzin na komendzie policji i podpisała ugodę z prokuratorem. Byłem przez ten czas w stałym kontakcie z adwokatami. Kara jaka ją ma spotkać (chociaż sąd się może na to nie zgodzić) to sześć miesięcy prac społecznych i naprawa szkód. Co do naprawy szkód mogę się zgodzić, ale pół roku prac społecznych jest zdecydowanie zbyt wysoką karą. Policja jest jednak zbyt mocno upolityczniona, by sprawa zakończyła się uniewinnieniem, bądź zwykłym mandatem. Natomiast jak prawicowe media huczały, że chuliganom grozi kara 5 lat pozbawienia wolności, to aż złapałem sie za głowę. W takim razie, PiS, który łamie prawo od 6 lat powinien być oskarżony o zbrodnie przeciwko ludzkości.