czwartek, 16 stycznia 2020

PiS się popisał w europarlamencie i z odwołaniem Biejat

 45% Polaków wybrało PiS do PE. Powiem szczerze, że gdybym ja oddał na nich głos, to dzisiaj miałbym się za co wstydzić. Wczoraj bardzo mocno się popisali mówiąc o tym, że Polska wstaje z kolan, to PiS jest atakowany, samorządność jest bezpieczna i atakując europosłów z innych opcji politycznych. Ponad połowa europosłów z Polski to ludzie PiS, którzy mówią o Marszach Niepodległości, donoszeniu na Polskę przez opozycję, oraz o tym, że nasz kraj nie trzyma się niemieckiej nogawki. Niebywałe, że ponad 6 milionów naszych obywateli wybrała nam taki skład w PE. Jest to swego rodzaju objaw narodowego polskiego zakompleksienia.
A dzisiaj? Dzisiaj odwołano Magdalenę Biejat z komisji ds. rodziny w sejmie. Jest to nieposzanowanie opozycji, ale przecież PiS jej nigdy nie szanował odkąd objął rządy w 2015 roku. Takie postępowanie, tylko do nich zniechęca. Przeszkadza im fakt, że ktoś o progresywnych poglądach miał coś więcej do powiedzenia niż oni. Powoli dochodzi do końca rządów PiS. W 2023 roku na pewno nie osiągną lepszego wyniku w wyborach. Wtedy wielkie szychy partii rządzącej powinny trafić pod trybunał stanu. 

Niebo w dłoni - Xiaomi Redmi 7A

Dzisiaj ostatecznie przyszedł. Pożegnałem się z moim starym gruchotem, który, gdyby robił normalne zdjęcia, mógłby mi jeszcze nieco posłużyć. Powiem szczerze, że jestem zaskoczony faktem, że za 360 złotych można nabyć takie cudo. Nie dość, że ma wyśmienity design (wygodnie trzyma się go w dłoni, jest niebieski i lekki), to jeszcze dobrej jakości kamerę, zarówno przednią, jak i tylną.
Jego bateria jest wytrzymała. Od 19 do teraz bez ani jednego ładowania poziom spadł ze 100% do 87%. Mój poprzedni gruchot już byłby w tym czasie podłączony.
Godny pochwały jest również wyświetlacz i ikonki. Urządzenie ma swój nowoczesny styl. Łatwo i szybko ściągnąłem wszystko czego potrzebuję do życia w wirtualnej rzeczywistości i powoli odkrywam nowe funkcje jakie przede mną skrywa. Jest to najlepszy smartfon jaki miałem.
PS
Odnośnie braku NFC, jest to z pewnością wada, ale nie korzystałem ostatnio z płatności telefonem, więc ta kwestia nie jest dla mnie istotna.

wtorek, 14 stycznia 2020

Dlaczego nie lubię Polskiego Stronnictwa Ludowego?

Jestem osobą o poglądach lewicowych, to wiedzą wszyscy. Jest zatem oczywistym, że w kwestiach światopoglądowych opowiadam się za różnymi rzeczami, z których nie zgadza się rządząca partia Prawo i Sprawiedliwość. Niemniej jednak istnieje partia, która jest w opozycji i w tych samych kwestiach można nazwać ją drugim PiS. Jest to Polskie Stronnictwo Ludowe.
Mocno kontrowersyjny temat aborcji dłuży się i dłuży. Wiele stron optuje za całkowitym zakazem. Druga strona postuluje liberalizację w tej kwestii. No i jest to oczywiste, że nigdy nie będzie żadnego kompromisu. Ale prezes PSL, kandydat tej partii na prezydenta RP jest właśnie za tym "kompromisem" jaki obowiązuje w dzisiejszych czasach. 

Ludowcy to ludzie związani z Kościołem, pamiętam doskonale jak pod koniec września ubiegłego roku w trakcie kampanii wyborczej, otrzymałem od dwóch uśmiechniętych dziewczyn słoiczek miodu z imieniem i nazwiskiem Posła Jana Łopaty, a do tego gazetę zachęcającą do głosowania na tę listę. Wiecie co było na pierwszej stronie? Pieśń kościelna. Gazeta posłużyła mi jako brudnopis, bo jestem przeciwnikiem marnowania papieru, ale ostatecznie gdzieś ją już wyrzuciłem.

Między innymi dzięki radnym PSL Lubelszczyzna jest "wolna od LGBT" - partia ewidentnie mnie nazywa ideologią. Dlaczego mam na nią oddać głos?

Pod względem praw kobiet PSL i PiS idą jak równy z równym. Oba ugrupowania nie postulują, lub są przeciwne: refundacji antykoncepcji i in vitro, opiece okołoporodowej, edukacji seksualnej w szkołach, zniesieniu klauzuli sumienia, czy działaniom antyprzemocowym.

PSL sporo namieszało na moim lokalnym podwórku. W czasie ich czteroletnich rządów w powiecie łęczyńskim próbowali zrobić najgorszą rzecz jaką można zrobić w XXI wieku. Zlikwidować szkoły. Na szczęście im się to nie udało, a od 2018 roku nie rządzą powiatem. Co prawda teraz rządzi tam PiS, więc zmian na lepsze po prostu nie ma. Na początku 2019 roku większość jaką miał wójt gminy Puchaczów z PSL zmniejszyła się o dwóch radnych i przemieniła w mniejszość po tym jak przenieśli się do PiS. Zmiana poglądów w raptem kilka miesięcy od wyborów. W zasadzie nie zmiana poglądów, a zmiana partii, bo znacznych różnic między nimi nie ma.

Ja sam z lokalnym PSL miałem pewne nieprzyjemności za ich krytykę, a dokładnie za krytykę byłego już starosty Romana Cholewy. Niemniej jednak nie chcę wracać wspomnieniami do straszenia, wówczas niespełna szesnastoletniego, mnie policją.
PSL również jest przeciwny eutanazji i za zachowaniem lekcji religii w szkołach. 

poniedziałek, 13 stycznia 2020

PiS chce przejąć lubelską kulturę

Przeczytałem artykuł na Dzienniku Wschodnim pt. "Poseł PiS chce odbić zamek z rąk PO. Polityczna awantura o Muzeum Lubelskie". Słynny na całą Polskę były wojewoda lubelski po raz kolejny pokazuje jak bardzo PiSowi zależy na tym by mieć pieczę nad prawie wszystkim czym jeszcze nie rządzi.

Żona prezydenta Krzysztofa Żuka pełni funkcję dyrektora Muzeum Lubelskiego od 2015 i pod petycją ws. utrzymania jej na tym stanowisku podpisało się ok. 90% jego pracowników.
Pan Czarnek stwierdza, że rządy PO-PSL na Lubelszczyźnie to czasy dewastacji lokalnej kultury. Ja natomiast mam pytanie. Czy jesteście otwarci na opozycję, czy zamykacie się jednak we własnym gronie? Przypominam, że posłowie PiS nie chciał dołączyć do Lubelskiego Zespołu Parlamentarnego (co prawda dołączyło do niego dwóch senatorów PiS - Józef Zając i Grzegorz Czelej) i powołali własny. Koło wzajemnej adoracji na pewno przysporzy regionowi wiele korzyści. Wiadomym jest, że instytucje pod opieką marszałka Stawiarskiego będą kierowane przez ludzi związanych z partią, ale niekoniecznie z odpowiednimi kompetencjami. 
PS
Jak p. Mieczkowska już wspominała, Muzeum Lubelskie drugi rok jest zamknięte z powodu remontu. Zatem jak można stawiać zarzuty dotyczące złego działania placówki? Profesjonalizm.

niedziela, 12 stycznia 2020

Siema! Kolejny raz wspieram Orkiestrę

Siema! Dzisiaj w Lublinie i w całej Polsce roi się od wośpowych serduszek. Po ulicach krąży mnóstwo wolontariuszy, którzy kwestują z puszkami. Niestety, w tym roku nie udało mi się zostać wolontariuszem, ale w przyszłym roku obiecuję poprawę i będę zbierał jak mój brat drugi rok z rzędu.
Dzisiaj o 15 mieliśmy pierwszą Lubelską Ściskawę. W sercu o powierzchni 20 metrów kwadratowych zmieściliśmy 264 osoby. Latał nad nami dron, do którego machaliśmy. Staliśmy w tłoku przez pół godziny.
Po raz kolejny będę przypominał ludziom, że jestem żywym przykładem, że WOŚP naprawdę działa. Już od ok. 13 lat jestem posiadaczem pompy insulinowej. Obecna, jest już moją trzecią i zrefundowaną już przez NFZ. Niemniej jednak moja pierwsza pompa była z WOŚP, a na niej znajdowała się naklejka w kształcie słynnego serca z jeszcze słynniejszym napisem. Zawsze będę wdzięczny Jurkowi Owsiakowi za to, że jest, że stworzył coś tak pięknego i jednoczącego Polaków w tych zimowych dniach. Na zdjęciu wyżej widzicie jedenastoletniego pompiarza. A na zdjęciu poniżej pompiarz ten ma już prawie dwadzieścia lat na karku i cieszy się życiem, z pewnością wygodniejszym dzięki Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy!
Każdy grosz się liczy!

piątek, 10 stycznia 2020

Lubelszczyzna i Polska na tle Europy

Strona mapchart.net to naprawdę fajna sprawa. Dzięki niej mogę stworzyć mapy dotyczących różnych zagadnień. Dzisiaj przedstawię sześć map, które porównują Polskę, lub Lubelszczyznę na tle innych państw, bądź regionów NUTS2 w Unii Europejskiej. 
Wszystkie dane zaczerpnąłem ze strony Eurostatu, a te dotyczące LGBT stąd. Po kliknięciu w link, automatycznie otworzy wam się pobieranie dokumentu.
Polska wypada lepiej m.in. od Niemiec i Irlandii w emisji gazów cieplarnianych w tonach na osobę.
Duża liczba respondentów nie zgadza się z tym, że związki jednopłciowe nie są złe.
Niemniej jednak gdy chodzi o prawa dla społeczności LGBT, to nabrany jest tutaj łagodniejszy ton.
Lubelszczyzna wypada słabo jeśli chodzi o zatrudnienie w przemyśle hi-tech. Niemniej jednak w Polsce są regiony gorsze pod tym względem.
Nasz region natomiast wypada w Polsce słabiej pod względem zatrudnienia pracowników naukowych i technicznych, jednakowoż na tle Unii i tak jest lepiej.
Województwo Lubelskie jest najbiedniejszym regionem w Polsce i 13. najbiedniejszym w UE.

czwartek, 9 stycznia 2020

Najnowsze "Malkontenty", a w nich moje wiersze

Od kilku dni wiem, że moje dwa wiersze opublikowano w najnowszym wydaniu "Malkontentów", ale dopiero dzisiaj mogłem zobaczyć to na żywo. 
Wiersz "Męska Słabość" nie był nigdzie wcześniej publikowany, nawet na blogu. Natomiast drugi, krótszy - "Do drzewa" został opublikowany w rubryce "Wiersze" w sierpniu.

Bici mężczyźni też płaczą
werdyktem wstydu milczą
udając, że chwile słabości
to przyczyna spadku
testosteronu

W zakamarkach bezpieczeństwa
w swej nieudolnej filozofii
zamiast mądrość umiłują         
stereotypy
a potem fałsz wypełni ich łzy
ale wolą milczeć
niezauważeni zniknąć z łona
prawdziwie ludzkich katuszy   

Ukoi ich śmierć
a spokój sfinansują
sponsorzy leków na uspokojenie
którzy za życia pozwolili im żyć
ale jakim kosztem
poniżej minimum egzystencji
bynajmniej finansowej

chodzi o umysł

środa, 8 stycznia 2020

Pokój i Demokracja - samolot, trzęsienie, inflacja

Przeglądanie wiadomości z Polski i świata budzi pewne dozy emocji - niekoniecznie pozytywnych. Zwłaszcza u studenta stosunków międzynarodowych. Czasami patrząc na swoje narodowe podwórko można odnieść, że nasze problemy są błahe. Początek 2020 roku niesie ze sobą mnóstwo wydarzeń, często podłapywanych przez światowe media. Tak czy siak, jest to niepokojące, zwłaszcza dla zwykłego człowieka.
Media często grają na emocjach, to prawda i fakt autentyczny (celowo tutaj użyłem pleonazmu). Ja odczuwam niepokój, bo widzę jaki ten nasz świat jest.
Są zjawiska niezależne od człowieka, takie jak trzęsienie ziemi w Iranie, które od razu poszło w świat, bo temat Iranu jest w trendach. Ale patrząc na ostatnie dni, mieliśmy większe trzęsienia ziemi, chociażby w Portoryko, gdzie miało siłę 6,4. To irańskie miało 4,9.
Z Iraku ewakuowano polskiego ambasadora, tak podaje MSZ. Polska ambasada mieściła się gościnnie w ambasadzie UK. W Iraku stacjonują żołnierze z naszego kraju. Ambasador Zjednoczonego Królestwa pozostał na terenie tego państwa. Bardzo słaby obraz Polski na arenie międzynarodowej, ale nie jest to nic nowego. O bezpieczeństwie ambasadora ma decydować obce państwo? Wydawało mi się, że jesteśmy niezależni.

Zatrważa katastrofa lotnicza ukraińskich linii lotniczych. Zginęło 176 osób, które leciały samolotem z Teheranu do Kijowa. Sama katastrofa na pewno nie umknęłaby mediom, ale historia ta ma wspólny mianownik z Iranem, który jest numerem jeden w dyskusjach. Już teraz wiadomo, że Teheran nie przekaże czarnych skrzynek Boeingowi. Zdarzenie miało miejsce niedługo po starcie. Początkowo za przyczynę podano awarię.

Zanim skończę, przejdziemy na lekki temat - inflacja.
W grudniu, ceny w porównaniu z grudniem 2018, wzrosły o 3,4%. Specjaliści mBanku twierdzą, że w I kwartale 2020 inflacja śmiało może przekroczyć 4,5%. Co jest przyczyną? Doszukiwać się jej możemy we wzroście cen energii, wywozu śmieci i akcyzy na alkohol i papierosy. Ciekawi mnie kiedy obudzimy się z ręką w nocniku i przekonamy się, że jednak rząd nie jest tak łaskawy obdarzając nas np. trzynastymi emeryturami. Miejmy nadzieję, że w 2023 roku będzie jeszcze co naprawiać, lecz to będzie długi i żmudny proces.

poniedziałek, 6 stycznia 2020

Gdzie jest jedność opozycji? W homofobii i ataku na Lewicę?

Ledwo dowiedzieliśmy się o kandydacie Lewicy na prezydenta, a już zaczęły się nieprzyjemne ataki.
Na samym początku homofobiczny tweet Romana Giertycha
Skrytykowałem go za to. Zacytowałem jego wypowiedzi sprzed kilkunastu lat, a do tego napisałem: "niby jest pan w opozycji, a jednak standardy pisowskie". No cóż. Prawda byłego prezesa Młodzieży Wszechpolskiej boli.
Dlaczego wrzuciłem screenshota z odpowiedzią Barbary Nowackiej zamiast oryginalnego wpisu? Otóż, pan Roman zablokował mnie i nie tylko mnie.
Asystent posłanki Kingi Gajewskiej też zamieścił coś niesmacznego.
PO jest po stronie LGBT, czy nie? Naprawdę "bardzo śmieszne" jest mówienie o partnerze innego mężczyzny jak o kobiecie.
Nowoczesna też nie zabłysnęła. Właściwie to Młodzi .Nowocześni. Partia ta była kiedyś "alternatywą" wobec PO, ale dzisiaj widać, że Platforma wchłonęła .N. Kogo zatem wystawi .Nowoczesna? Jakie w ogóle ma poparcie? Samodzielnie nie znaczy już nic.
.
Polska społeczność LGBT może rzekomo znaleźć w opozycji oparcie. Niemniej jednak takie naśmiewanie się z orientacji seksualnej kandydata z przeciwnej partii jest nie na poziomie. Jakby to była zupełnie jedyna rzecz jaka definiowałaby kogokolwiek. Widać, że polskiemu społeczeństwu nadal trzeba przypominać o tym, że ludzie potrzebują szacunku, a orientacja seksualna, na którą nie mamy wpływu nie powinna być obiektem drwin. Żarty żartami, zawsze można się pośmiać z samego siebie, ale nie spodziewałem się po prostu tego, że liberałowie mogą tacy być. Nie zdziwię się jak Andrzej Duda wygra te wybory.

niedziela, 5 stycznia 2020

Lewica ma kandydata na prezydenta

Po dzisiejszej pobudce spotkała mnie miła niespodzianka, albowiem Lewica jest już gotowa na poinformowanie kto jest jej kandydatem na prezydenta. Moje domysły o Agnieszce Dziemianowicz-Bąk okazały się nieprawdziwe. Niemniej jednak Robert ma moje ogromne wsparcie ze względu na to, że od marca działałem w kampanii Wiosny do europarlamentu i całej Lewicy do sejmu i senatu. Robię to, bo chcę lepszego jutra dla Polski.
Przed nami 4 miesiące pełne pracy i walki o każdy głos. Kampania będzie niezapomniana.
Jak już mówiłem, będę wspierać Roberta, tak jak go wspierałem. Włodzimierz Czarzasty dokonał świetnego wyboru, o którym teraz piszą wszystkie media w kraju. Nie mogę się doczekać kiedy ruszy prawdziwa kampania! Będą spore emocje i będzie mnóstwo okazji do wykorzystania lewicowego potencjału.
Te wybory mogą być nasze.

sobota, 4 stycznia 2020

Australia, Łabunie i Iran

Minęły ledwie cztery dni nowego roku, a sytuacja na świecie jest napięta. Z jednej strony mamy nieszczęsne pożary w Australii. Piekło rozpościerające się nad państwem przyczyniło się do śmierci ponad pół miliarda zwierząt.
Zginęły 23 osoby. Stoimy przed ogromną katastrofą klimatyczną. Pożary są widoczne na zdjęciach satelitarnych. Płonie terytorium większe niż cała Belgia. Ogromny odzew mediów pozwala nam na poznanie całej tej sytuacji. Dzięki nim wiemy jak ogromne straty dotknęły Australię. Mieliśmy już pożary lasów w Amazonii i na Syberii. Obawiam się, że takich pożarów będzie jeszcze więcej. Nawet i w tym roku.
Z drugiej strony mamy dramatyczną sytuację w Iranie. Śmierć Sulejmaniego. Przez włoskie media jest oceniana jako widmo drugiego Sarajewa. Świat obawia się III Wojny Światowej. Obawy były dobrze widoczne na mediach społecznościowych takich jak Twitter, gdzie w trendach popularne były hashtagi pokroju #WWIII, a samo słowo Iran było tweetowane ponad 2 miliony razy. W ludziach budzą się obawy, że Iran się zemści. Następca Sulejmaniego twierdzi, że jego śmierć zostanie pomszczona. To tylko pokazuje nieprzemyślane decyzje jakie popełnia Donald Trump. Przeciętny człowiek może dostrzec skutki już w cenach paliw, które poszybowały w górę. Niestety to tylko wierzchołek góry lodowej ewentualnych konsekwencji takich jak ogólnoświatowy konflikt zbrojny. Niemniej jednak po II Wojnie Światowej mieliśmy napięcia większe niż te dzisiejsze. Chociażby zimną wojnę.
Na sam koniec. Nasze rodzime podwórko. W spektaklu w szkole podstawowej w Łabuniach dzieci przebrano w pasiaki i udawano, że zostały zagazowane.
Kiedyś dzieci się posyłało na wojnę. Widocznie niektórzy tęsknią za tamtymi czasami. Nikt nie ma pretensji, że upamiętnia się te straszne wydarzenia, ale jest coś nie tak gdy przebieramy siedmioletnie dzieci w stroje z Auschwitz i udajemy, że się je gazuje. Do tego dochodzą słowa wójta gminy, który twierdzi, że Lewica chce tworzyć nowe społeczeństwo bez Boga jak naziści. Takie porównania są niesmaczne i nie na miejscu. 

piątek, 3 stycznia 2020

Ciekawa korelacja

Źródło zdjęcia
Analizując opracowanie GUS nt. PKB w regionach, wielu internautów zaczęło się doszukiwać tego, że regiony, w których wybory wygrała opozycja dają więcej PKB dla Polski, niż te, w których wygrało Prawo i Sprawiedliwość. 5 województw zaznaczonych na niebiesko na mapie powyżej odpowiada za ok. 25% polskiego PKB (łącznie z regionem mazowieckim z wyłączonym regionem stołecznym), a mieszka tam ponad 1/3 Polaków.
Pochodzę z regionu lubelskiego i jako wyborca opozycji jestem tu mniejszością. Jest to również najbiedniejszy region pod względem PKB na osobę. Czy jest się czym cieszyć? Nie! To straszne. W województwie zarabia się 47% średniej unijnej. I mimo to publiczne pieniądze wydaje się na rzeczy takie jak pomnik ofiar komunizmu. W tym roku miała się zakończyć modernizacja Nadwiślańskiej Kolejki Wąskotorowej. Nie doszła do skutku i powiat opolski musi zwrócić ponad 5 milionów złotych otrzymanych ze środków unijnych.
Czy rządzący województwem od 2018 roku PiS coś w ogóle zmieni w tej kwestii? Jak możemy żyć na tak niskim poziomie? Ludzie widzą w PiS nadzieję, dlatego na nich oddają głosy. Nie wiedzą, że samo 500+, czy 13. emerytury nie wystarczą by zwalczyć ubóstwo. Nie dofinansowujemy odpowiednio służby zdrowia na poziomie krajowym i jako naród wydajemy na zdrowie obywatela dwa razy mniej niż wynosi średnia unijna. A u nas co się dzieje? Zastępuje się doświadczonych ludzi i wymienia ich na sprzyjających władzy. Prawo i Sprawiedliwość u władzy nie zwalcza problemów demograficznych, ani społecznych, ani nawet finansowych. Twierdzą, że budują państwo dobrobytu, ale sytuacja nie polepsza się aż tak bardzo. Mogłoby być inaczej, ale rządzą nami po prostu nieodpowiedni ludzie.

czwartek, 2 stycznia 2020

Co z okręgiem nr 2?

Źródło zdjęcia
Minęły niecałe 3 miesiące od wyborów parlamentarnych, a zdaje się, że ludzie zapomnieli o tym, co wydarzyło się w Okręgu Wyborczym nr 2.
Jak podaje Gazeta Wyborcza - o mandat senatora starali się kandydaci z PiS, KO (popierany przez całą opozycję, w tym Lewicę) i KW Polska Lewica. Krzysztof Mróz z PiS wygrał niewielką przewagą.

Poniżej zrzut ekranu ze strony Państwowej Komisji Wyborczej:


Niemniej jednak w oczy rzuca się co innego. Kazimierz Klimek z Polskiej Lewicy obok swojego nazwiska miał logo Lewicy - wspólnego komitetu SLD, Lewicy Razem i Wiosny, mimo że ta poparła kandydata Koalicji Obywatelskiej.
Na kilka dni po wyborach mówiło się, że PiS straci mandat senatora i że mamy do czynienia z aferą wyborczą. No i fakt, jest to oburzające, wielu wyborców mogło zostać zmylonych.
Niemniej jednak kilkanaście dni temu Sąd Najwyższy uznał, że nie miało to wpływu na wynik wyborów.
Praktycznie żaden protest wyborczy nie ma żadnego wpływu. To, co się stało w Jeleniej Górze jest pogwałceniem demokracji.
Jakim cudem nikogo to nie obchodzi? To przecież zadecydowało o tym, że PiS ma jeden mandat więcej w senacie. Ciekawe, czy gdyby PiS przegrał minimalnie, to sąd by to wtedy rozpatrzył.
Polacy, co z wami? 

wtorek, 31 grudnia 2019

Żegnajcie lata dziesiąte.

2019 minął już bezpowrotnie. Ostatnie godziny dzielą nas od roku 2020. Na sam koniec lat dziesiątych XXI wieku chciałem zrobić podsumowanie, ale tylko minionych 365 dni.
Na samej górze widzicie kolaż ze zdjęciami zrobionymi na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy.
Najsampierw chcę wrócić pamięcią do dnia, kiedy to sprzątałem Wieprz w ramach akcji #Trashtag. Spotkało się to z niemałym odzewem, ale mogłem poczuć dumę, że mogłem zmienić choć trochę najbliższe otoczenie. Jest to jak na razie mój najpopularniejszy post, który liczy sobie ponad 3300 wyświetleń.
Niedługo później zacząłem angażować się w Przedwiośniu. Zbierałem dużo podpisów, poznałem Zbigniewa Bujaka, Roberta Biedronia, czy Wandę Nowicką. Kampania przed eurowyborami była naprawdę bogata. Kilka razy było mnie widać w telewizji. Między innymi w TVN.
W tym roku skończyłem też liceum. Nieco później zdałem maturę, która moim zdaniem wypadła dobrze, ale nie rewelacyjnie.
Po maturze były eurowybory - zostałem zastępcą przewodniczącego obwodowej komisji wyborczej.
Po wszystkim nastał czas na zasłużony odpoczynek. Wakacje były dla mnie naprawdę ważne. Udało mi się trochę popracować, a do tego wziąłem udział w rajdzie rowerowym w Lubartowie i zwiedziłem przy okazji to piękne miasteczko.
Pod koniec sierpnia ruszyła kolejna kampania. Tym razem do sejmu i senatu. Byłem na konwencji programowej Lewicy, ponownie zbieraliśmy podpisy i prowadziliśmy kampanię.
Współpracowałem z panią poseł Moniką Pawłowską, ale starając się działać w swoim okręgu podjąłem współpracę z Tomkiem Kitlińskim, którą uważam za owocną. Pomagałem też Magdalenie Długosz w rozwieszaniu plakatów w Łęcznej.
Koniec września wiązał się dla mnie z udziałem w pierwszym w życiu marszu równości w Lublinie, pięknym festiwalu miłości.
Wybory wyszły nieźle. Najważniejsze, że do sejmu powróciła Lewica, a opozycja wspólnymi siłami przejęła senat.
W listopadzie byłem wolontariuszem na Eurowizji Junior w Gliwicach i na żywo widziałem zwycięstwo Polski, z czego byłem nieziemsko zadowolony. Pod koniec miesiąca mój blog przekroczył 100 tysięcy wyświetleń, a te dalej pną się do góry.
Ten rok był naprawdę niesamowity. Mimo że wyobrażałem go sobie zupełnie inaczej, to jednak cieszę się, że minął tak jak minął.
Nie mam wysoko sprecyzowanych i konkretnych postanowień noworocznych. Co ma być to będzie. Najlepsze jest niezaplanowane.
A jednak śnieg spadł. Od trzech dni leży. Mały, ale najważniejsze, że jest. Przygotowania na imprezę sylwestrową też są. Wczoraj zrobiliśmy specjalne zakupy i będziemy się z pewnością świetnie bawić. Nie będziemy puszczać fajerwerków, więc będzie jak najbardziej przyjaźnie dla środowiska.
Na sam koniec małe podsumowanie roku na blogu. Prawie 40 tysięcy wyświetleń. Jestem wzruszony. Dziękuję wszystkim czytelnikom, którzy śledzą moje poczynania i przemyślenia. Cieszę się, że mogę to robić. 2020 będzie jeszcze lepszy. Wszystkim życzę, aby w 2020 wszyscy byli szczęśliwi i zdrowi. To są najważniejsze rzeczy w życiu.

poniedziałek, 30 grudnia 2019

Świństwo w wykonaniu PiS

Poseł Koalicji Obywatelskiej Riad Haidar stracił stanowisko ordynatora w szpitalu.
Dzisiaj na jego Facebooku pojawił się poruszający wpis, w którym wypowiedział się na temat tego, że od 1 stycznia nie będzie kierował oddziałem neonatologicznym w szpitalu w Białej Podlaskiej. Taką decyzję podjął dyrektor, który jest jednocześnie radnym PiS.
Nieco ponad rok temu Dariusz Stefaniuk przegrał wybory i nie uzyskał reelekcji prezydenckiej w Białej Podlaskiej. W radzie miasta PiS też już nie rządzi. Zatem w ramach zemsty postanowiono odegrać się na pośle Koalicji Obywatelskiej, która obecnie rządzi miastem. Słabe to i małe. Tak jest już w Polsce. Żal pana Haidara, który jest szanowany w swoim środowisku. Niestety odmienne poglądy zdecydowały o tym, że jego trzydziestoletnie poświęcenie w zawodzie nie ma żadnego znaczenia. Oby tak dalej. Nie widzicie kto nami rządzi?
Edit: 11:57
Coraz więcej mediów zaczęło się interesować sprawą. Zareagował także Jerzy Owsiak, który zapytał, dlaczego Riad Haidar od nowego roku nie będzie kierował oddziałem neonatologicznym im. Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w szpitalu w Białej Podlaskiej.
PiS niczego się nie wstydzi. Rządzą nami mściwi.

sobota, 28 grudnia 2019

Szkoła

Powiat lubliniecki - dyrektor szkoły w Lisowie (gmina Herby) wycofuje z list lektur szkolnych Harry'ego Pottera. Otrzymała petycję, w której rodzice wyrażają zaniepokojenie "praktykami okultystycznymi, inicjacyjnymi, ezoterycznymi, a nawet satanistycznymi". Teraz zastanawiam się na poważnie, czy my na pewno wchodzimy w początek lat dwudziestych XXI wieku. 
"My, jako katoliccy rodzice, nie możemy pozwolić, by treści wyżej wymienionej książki infekowały umysły i dusze naszych dzieci"
Czy to nie przerażające, że na edukację młodych pokoleń ma wpływ nadmierna religijność? Nikogo nie obchodzą opinie i badania nt. dobrego wpływu książki na dzieci. Poważnie ktoś wierzy, że Harry Potter może sprawić, że dziecko zostanie okultystą?
Na liście lektur mamy np. Romea i Julię, którzy popełniają samobójstwo, albo niezrozumiałe, pisane archaicznym językiem książki, które nie są zrozumiałe dla nowszych pokoleń. Nie mówię, że jest złym zapoznawać młodzież z takimi lekturami, ale zabieramy uczniom możliwość kontaktu w szkole z nowszymi, znanymi i lubianymi pozycjami.
Wiem też, że Biblia ma czasami fragmenty takie jak ten:
Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: «Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku!» On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci. Stamtąd Elizeusz poszedł na górę Karmel, skąd udał się do Samarii. - Biblia 2 Krl 2, 23-25
Idealna lektura dla dzieci.
.
Pisałem dwa miesiące temu o edukacji seksualnej.
Dzieciom jest ona bardzo potrzebna, lecz oczywisty jest, że musi być dostosowana do wieku. Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, ale z chęcią polecę stronę Dzieci Są Ważne, w której opisano wiele ważnych metod nauki. Powinno nam na tym zależeć, bo często rodzice boją się odpowiedzieć dziecku na temat tego np. skąd się wzięło. A lepiej będzie gdy dzieci dowiedzą się tego z rzetelnego źródła (szkoła, odpowiedzialni rodzice) niż np. z internetu.
Uczniowie mają coraz ciężej. Na światło dzienne wychodzą nieudolne reformy Anny Zalewskiej, która uciekła do Brukseli. Mamy: przepełnione szkoły, wysokie koszty, chaotyczny harmonogram dnia. Nie powinniśmy polegać tylko na inteligencji dzieciaków, ale także stawiać na nowoczesność, czynić szkoły bardziej interaktywnymi, uczyć dzieci języków, rezygnując jednocześnie z finansowania lekcji religii. To da się zrobić. Polskim społeczeństwem nie powinien rządzić strach przed nieznanym, a rozwaga.

piątek, 27 grudnia 2019

Gender, LGBT, Ekologizm - dlaczego się o tym w Polsce mówi?

Wczoraj, jako że stworzyłem wpis świąteczny (a raczej postświąteczny), nie chciałem krytykować słów abp Jędraszewskiego o tym, że ekologizm jest sprzeczny z biblią. "Ekologizm to zjawisko bardzo niebezpieczne" - takie słowa padają w czasach krytycznych dla klimatu. Rozwinięte państwa zachodu, które powinny być przykładem dla Polski robią coraz więcej w tej kwestii. Pierwszy lepszy przykład: Amsterdam likwiduje 1/5 miejsc parkingowych na rzecz szerszych chodników, drzew, czy parkingów rowerowych. Jak najbardziej słusznie zostało to nazwane "wartościową przestrzenią miejską". Analizując sprzeczność rzekomego "ekologizmu" z działalnością św. Franciszka z Asyżu, widzę, że polski Kościół tworzy swoje własne reguły. 
Czymże jest serce miłosierne? Jest sercem, które płonie miłością do całego stworzenia: do ludzi, pta­ków i zwierząt, i do demonów, i do wszystkiego, co istnieje – św. Izaak Syryjczyk, Homilia 71
Papież Franciszek twierdzi inaczej, on bowiem rozważa wprowadzenie do katechizmu "grzechu ekologicznego".
Znane wszystkim są słowa arcybiskupa o "Tęczowej Zarazie". W przedświątecznym wywiadzie dla "Do Rzeczy" powiedział, że jest ona jak "epidemia cholery". Widać, że mocno stara się tutaj zachęcać ludzi do ataku wobec niewinnych ludzi, którym zależy na tym by w spokoju i bez obaw mogli okazać wobec siebie drobne uczucia jak chociażby złapanie się za rękę. Chodzę od wielu lat po ulicach i nikogo nie zarażam homoseksualizmem. Też potrzebuję bliskości i uczucia, ale najwyraźniej nie mogę tego doświadczać skoro wolę kierować uczucia w stronę osoby tej samej płci. Osoby LGBT nie są takie, żeby marzyły o deprawowaniu młodzieży i gorszeniu ludzi dookoła siebie. Praktycznie nikt postronny na mieście nie widzi tego, że jestem gejem. Wiedzą o tym tylko moi najbliżsi, którym przez długi czas bałem się ujawnić. Gdybym wiedział, że przeważnie nikomu to nie będzie przeszkadzać, to wyszedłbym z szafy znacznie wcześniej. Niemniej jednak, czuję się dobrze z tym, że nie jest to żadna tajemnica. Gdy poznaję nowych ludzi, mija sporo czasu zanim dowiadują się tej prawdy o mnie. Abp Jędraszewski nie wie jak to jest tak żyć. Nie żyje w strefie wolnej od LGBT jako gej. Nie doświadcza represji ze strony rządu. Nie słyszy takiej nagonki wobec niego w internecie i telewizji. On nigdy nie będzie wiedzieć jak to jest.
Zresztą, małopolska kurator oświaty - Barbara Nowak, też nie będzie wiedzieć jak to jest.
Z całą pewnością będę, tak jak do tej pory, działała przeciwko niszczeniu dzieci przez ideologię gender. Nic mnie nie powstrzyma. To, że Zachód jej uległ, nie oznacza, że my mamy do tego tematu podchodzić niewolniczo i że mamy się na to zgadzać. Jeśli chcemy mieć zdrową tkankę naszego społeczeństwa, nie możemy ulegać kłamliwym ideologiom.
Jak chcemy zatem chronić dzieci, które czują, że są LGBT? Co zrobią z nimi ich prawicowi rodzice, dumnie zwalczający tę "ideologię"? Wyrzucą z domu? Będzie to ogromny wyraz hipokryzji.
A Gender? Gender to po prostu płeć kulturowa, z którą utożsamia się człowiek. Rany, dlaczego wszystkim trzeba narzucać swoją wolę? Jeśli ktoś czuje się mężczyzną, mimo że urodził się w kobiecym ciele, to pozwólmy mu żyć zgodnie z jego wolą. Życie mamy tylko jedno.
Oczywistym jest to, że PiS niechęcią wobec tych mniejszości, wespół z Kościołem buduje swoją popularność, straszą ludzi niebezpieczeństwami, a ludzie wierzą, że oni jako jedyni będą ich chronić. Bardzo dobrze rozegrana gra. Tylko szkoda, że między innymi moim (i nie tylko) kosztem. Czy państwo polskie mnie nienawidzi za orientację seksualną? .

czwartek, 26 grudnia 2019

Ekochoinka, świąteczna piżama i święta na wsi, które się już skończyły



Od dnia wigilii jestem u babci na wsi. Po raz pierwszy "udało mi się" tu być podczas kolacji wigilijnej. Powiem szczerze, że pomimo innego, znacznie odbiegającego od dotychczasowego w moim domu, klimatu, bardziej czułem tę atmosferę świąt. Jest tu cała rodzina i razem spędzamy przyjemnie ten czas. Zdjęcia, które widzicie powyżej, to ujęcia mojego świątecznego, skromnego domu. W tym roku zagościła u nas mała, żywa choinka, która po świętach, według planu, ma zostać zasadzona. W te święta jest znacznie mniej widocznych ozdób. Może to i lepiej.
Moja świąteczna piżama czekała ponad rok na jej ponowne założenie, oto i jest, bardzo cieplutka.
Dzisiaj, jednym z prezentów, który dostała moja najmłodsza kuzynka (długopis 3D), narysowałem pandę.
Będzie nowa do kolekcji.
Po raz pierwszy w tym roku nie mieliśmy do czynienia ze śniegiem w grudniu. To już nie chodzi o białe święta, a o troskę o środowisko. Wstrzymam się od krytyki słów o "ekologizmie", ale warto pomyśleć o tym, co się dzieje z naszą planetą.

poniedziałek, 23 grudnia 2019

Polacy kontra papież

Kilka dni temu papież Franciszek opublikował na swoim profilu na Twitterze, że zdecydował o tym, że na krzyżu umieści kamizelkę, która ma na celu przypomnieć o obowiązku ocalenia każdego ludzkiego życia. Szanuję Ojca Świętego za to, że postanowił uczynić coś takiego. Niestety, w komentarzach posypały się wyrazy niechęci wobec głowy Kościoła Katolickiego.
Zaintrygował mnie m.in. wrzucony obraz z papieżem z gwiazdą Dawida trzymającego w ręku tęczową flagę. Krzyż nazwano np. "zbeszczeszczeniem", "profanacją", czy "opętaniem", a Franciszka ogłoszono "antypapieżem". Pojawiły się drwiny, że można było do krzyża przybić ponton, albo pas szahida. To wszystko mówi wiele o polskiej wierze.
Jutro wigilia, którą wiele polskich rodzin spędzi wspólnie przy jednym stole. Będą śpiewane kolędy, będą składane życzenia, odmówi się modlitwy i zrobi się wiele innych rzeczy.
Niemniej jednak mało kto z wierzących jest skłonna zgodzić się z papieżem, że każde życie jest cenne w oczach Boga.
Hipokryzją jest poruszanie tematu aborcji. Koniecznie musi zostać zakazana, ale kobieta z niepełnosprawnym dzieckiem musi radzić sobie sama. Chronimy życie, od poczęcia, po koniec ciąży, ale potem nie ma społecznego zainteresowania, co dalej z dziećmi. Jak mamy je wykarmić? Jak mamy zapewnić im lepszą przyszłość? Dlaczego w Polsce jest tak mało żłobków, które pękają w szwach? To też jest ochrona życia, bowiem zapewniamy kolejnym pokoleniom bezpieczeństwo i fundamenty, które będą mogły kontynuować dla swoich dzieci.
Żal jest patrzeć na tę nienawiść w komentarzach. Wierny mówi do papieża "won" gdy głosi coś co nie jest po jego myśli. Zapomina się o dogmacie o nieomylności papieża. Nie jest to żadna nowość, bo oficjalnie obowiązuje od 1870 roku.
Zadziwił mnie komentarz, że papież ratowałby hitlerowców. Czy naprawdę ci najwierniejsi bojownicy wiary przeczytali ze zrozumieniem Pismo Święte?
Ewangelia według św. Łukasza
Zbliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:  «Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: "Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła". Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.
Po prostu nie wierzę, że część wierzących Polaków uważa się za świętszych od papieża. Wiara nie skłania nikogo do refleksji? Nie myślimy o tym jak źle się żyje poza granicami pierwszego świata? Nie czujemy się współwinni temu, że niszczymy planetę? Oczywiście w Piśmie Świętym są słowa o tym, żeby czynić ziemię sobie poddaną. Ale możemy tutaj spojrzeć na to z innej perspektywy. Bywali w historii królowie praworządni, sprawiedliwi i dbający o swoje terytoria. Z drugiej strony bywali i tacy władcy, którzy zaniedbywali i osłabiali swe ziemie.
Zatem, to że my możemy uczynić ziemię sobie poddaną, wcale nie oznacza, że możemy ją niszczyć. Naprawdę wiele osób powinno przemyśleć w co naprawdę wierzą. 

sobota, 21 grudnia 2019

Czy polskie wybory prezydenckie przejdą do herstorii?

Herstoria - słyszałem nie raz to słowo. Odnosi się do historii, ale trzyma się jej kobiecej strony i patrzy na zmiany żeńskim okiem. Używam po raz pierwszy tego terminu, ale uważam, że w pełni oddaje opis wydarzeń wokół nadchodzących wyborów.
Otóż, popatrzmy na wszystkie, do tej pory, wybory prezydenckie w Polsce.
1990 - nie startowała żadna kobieta
1995 - startowała Hanna Gronkiewicz-Waltz. Zdobyła niecałe pół miliona głosów, co dało wynik niespełna 3%
2000 - ponownie brak kobiet
2005 - startowała Henryka Bochniarz. 188 tysięcy głosów dało jej zaledwie 1,3%
2010 - powtórka z 1990 i 2000.
2015 - Magdalena Ogórek - 353 tysiące głosów i wynik 2,4%
Patrząc na dziwną tendencję braku kobiet co 10 lat, powinniśmy spodziewać się ich nieobecności w 2020. Niemniej jednak już wiemy, że największa (jak na razie) partia opozycyjna wystawia p. Małgorzatę Kidawę-Błońską. Nadal nie wiemy kogo wystawi Lewica. Dowiemy się tego po nowym roku. Jednakowoż wiele mówi się o takiej sytuacji, że Lewica wystawi Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk. Moim zdaniem najlepszą kandydatkę na to stanowisko jaką lewa strona właśnie może wystawić.
Zatem dwa silne odłamy opozycji mogą zmienić postrzeganie kobiet w kandydaturach na stanowisko głowy państwa. Mamy zarówno konserwatywną Kidawę-Błońską i możemy mieć progresywną Dziemianowicz-Bąk, która ma szanse brylować w debatach i nawet pokonywać w nich Andrzeja Dudę. Jest działaczką społeczną, która w 2016 znalazła się na liście FP Top 100 influential global thinkers za jej rolę w organizacji czarnych protestów w Polsce. Prowadząc aktywną kampanię, jednocześnie zwiększając swoją rozpoznawalność, jako jedyna z listy Lewicy dostała się do sejmu z ostatniego miejsca na liście. Zatem, Lewica ma świetny potencjał na kandydatkę. Jest ona moim numerem jeden i wierzę, że to ona będzie startować.
Dlaczego wspomniałem o herstorii? Odpowiedź jest banalnie prosta. W tym roku po raz pierwszy kobiety mają szansę na to, że nie będą miały marginalnego wyniku w wyborach na prezydenta RP. To nie będzie wynik rzędu 2-3%. To może być znacznie więcej. Możliwe nawet, że obie kandydatki wspólnie mogą zdobyć w pierwszej turze więcej głosów niż obecny prezydent. Udowodni to, że kobiety mogą być liderami i że mogą dać radę, w co bardzo wierzę.

czwartek, 19 grudnia 2019

Lublin dla mieszkańców!

Dzisiaj w WSA w Lublinie odbyła się rozprawa ws. Górek Czechowskich. Sąd już rozpatrzył obie skargi na uchwałę rady miasta z dn. 30 czerwca bieżącego roku. Obecni byli działacze Lubelskiego Ruchu Miejskiego, nasz lubelski oddział XR, oraz inne organizacje ekologiczne. Wspomagał nas Jan Śpiewak. Sąd miał za zadanie rozpatrzenie wniosku o uchylenie uchwały zmieniającej Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego, która na wniosek prezydenta Żuka przyjęta została przez Radę Miasta o godzinie 4:30 nad ranem.
Obecni na rozprawie mieszkańcy widzieli jak zachowywał się sędzia, który po prostu śmiał się, jednocześnie pokazując, że niekoniecznie w tej sprawie musi być bezstronny. Odrzucono wszystkie wnioski dowodowe, które rzekomo miały tylko przedłużać czas rozpatrywania.
.
Widać, że mieszkańcom zależało na Górkach. Frekwencja w sądzie była naprawdę spora. Nie wszyscy mogli nawet usiąść. Niemniej jednak głos ponad 22 tysięcy mieszkańców, którzy opowiedzieli się przeciwko zabudowie Górek jest pomijany. Jednocześnie stwierdzono, że nie wiadomo jak zagłosowałoby 87% mieszkańców, którzy nie wybrali się na głosowanie, więc ich głos powinien liczyć się jako ten za zabudową. Doskonałym kontrargumentem było stwierdzenie, że powinno mieć miejsce unieważnienie wyników wyborów na wójta, burmistrza, czy rady miasta, gdy frekwencja nie przekracza tam 50%, ponieważ nie wiadomo jak zagłosowałaby nieobecna przy urnach większość. Miasto po prostu kpi sobie z mieszkańców.
.
Stanowisko XR Lublin w tej kwestii jest jasne:
,,Zielone płuca Lublina". Dla nas - mieszkańców jest to bardzo ważna część miasta, w której można odpocząć od miejskiego zgiełku, przy czym równocześnie nie jest od niego bardzo oddalona.