środa, 6 maja 2026

Byk na Malediwach

Pojechaliśmy dzisiaj do Jaworzna. Pierwszy przystanek zorganizowaliśmy sobie na Byczynie, przy pomniku byka, o który bardzo chciałem zahaczyć. 
Później pojechaliśmy do „Arboretum”, gdzie znajdują się zbiorniki wodne znane jako „polskie Malediwy” (parking kosztował dwie dychy!!!) i spacerowaliśmy po okolicy. Zachwycałem się kolorem wody i chciałem mieć dużo zdjęć. Jaworzno jest strasznie porozwalane. Bardziej czuć jakby to było kilka miasteczek oddzielonych pustkowiami niż jeden urbanistyczny organizm, ale takich miejsc w Polsce nie brakuje (Jastrzębie-Zdrój, Wałbrzych tudzież Jelenia Góra). Moim ulubionym przykładem jest Szczecin, który ma dużo osiedli, gdzie gęstość zaludnienia jest podobna do tych na wsi (Międzyodrze ma choćby koło 20 ludzi na kilometr kwadratowy, a położone w pobliżu centrum jest najgęściej zaludnioną jednostką na mapie kraju). Nie ma to jak polski chaos przestrzenny.

Teraz jesteśmy w Sosnowcu, przy Trójkącie Trzech Cesarzy (dawniej tu znajdował się trójstyk Rosji, Niemiec i Austrii) i chowamy się w tutejszej altance przed deszczem, który spadł znienacka. 

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Chyba Muuulediwach ;)

(wiem, wiem, suchar)