poniedziałek, 6 lipca 2026

Zwierzoluby

Są takie dni jak dziś i wczoraj. Pochmurne, czyli takie niby nieprzyjemne, ale zarazem jest cieplno i wietrznie i ten wiatr tak jakby tańczy wokół mnie i tak towarzyszy w spacerze, jak kompan. Już któryś raz dziś wychodzę na zewnątrz, tym razem człapiąc na siłownię i jest mi ujutno. Zero frasunków i zbędnych myśli. 

Dziś w nocy oglądaliśmy z chłopakiem i współlokatorem „Hopniętych” na kanapie i jest to najśmieszniejsza durnota jaką widziałem. Malwina, wyjdź z bobra. Zło bobrem zwyciężaj. To jest taki humor, z którego śmiałbym się 20 lat temu i śmiałbym się za 20 lat. Absolute cinema! 

Brak komentarzy: