czwartek, 15 października 2026
Album z głupiutkich marzeń
Dzisiaj skończyłem „Odrzanię” Zbigniewa Rokity (daję solidne 9/10). Również dzisiaj mój współlokator dał mi w prezencie bon podarunkowy do Empiku na 200 złotych i poszedłem przed siłownią kupić absolutną świeżynkę wydawniczą - „Świata jest za dużo” Olgi Tokarczuk, która miała premierę wczoraj. Od dłuższego czasu przymierzałem się do kupna albumu na moje coroczne kolaże (wspominałem o tym w kwietniu). No i z nieba mi taki jeden spadł. Lekko uszkodzona folia i przeceniono go z tego powodu o połowę. Wystarczy teraz poczekać aż wrócę do Łęcznej, zdejmę kolażyki ze ściany i będę miał kolejną rzecz, która będzie stricte moją. To był dobry dzień!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz