W niedzielę odbędzie się referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa przed końcem kadencji. Dzisiaj jest natomiast ostatni dzień kampanii, albowiem po północy nastąpi oficjalna cisza referendalna. Pod koniec lutego oficjalnie zarejestrowałem się w spisie wyborców w Krakowie, w którym mieszkam od listopada 2022 roku. Dzięki temu mogłem udzielić poparcia przy zbiórce podpisów, a dodatkowo, za dwa dni oddam swój pierwszy w życiu głos w referendum lokalnym. Media od kilku miesięcy wrą. Prezydent i jego zwolennicy grają na bojkot i obrzydzanie demokratycznego narzędzia poprzez swoje siatki botów i trolii (LINK). Wczoraj na przykład przeczytałem jak to 96-letnia żona śp. Andrzeja Wajdy ogłosiła, żeby referendum "olać", bo tak rzekomo mówi młodzież (LINK). Podczas nadania jej honorowego obywatelstwa miasta powiedziano o niej między innymi, że jest wcieleniem najlepszych cech polskiej inteligencji. Do tej pory widzę, że środowiska "prodemokratyczne" z naciskiem na KO nie widzą, że stawianie na "ynteligenckość" i swój jawny klasizm nie przysparzają sobie wielu zwolenników. Wiem, że takie przesłanki nie powinny wpływać na polityczne decyzje, ale poniekąd marzy mi się też, żeby utrzeć nosa tym wszystkim znawcom, leśnym dziadkom i ynteligentom różnej maści, którzy myślą, że przez swoje zasługi w jednej konkretnej dziedzinie, są autorytetami w każdej innej, szczególnie w polityce. Polskim społeczeństwem dalej próbują kierować dinozaury, których ego lśni w eterze tak mocno, że światło słońca jest przy nim ledwo widoczną poświatą. Niech jeden z drugim przestanie myśleć o sobie jako oświeconym, który musi koniecznie każdemu przemówić do rozsądku, że trzeba postępować tak jak on karze. Ludzie wtedy z przekory będą robić odwrotnie.
Mam wiele powodów, przez które wezmę udział w referendum. Ceny biletów w KMK (jest dwa razy drożej niż w Warszawie) to tylko wierzchołek góry lodowej.
- Według danych w rejestrze umów (LINK) miasto Kraków, 3 miesiące po objęciu władzy przez Miszalskiego zaciągnęło dwa kredyty na kwotę 164 milionów złotych, będąc w trakcie spłacania poprzednich kredytów. Kraków dla Mieszkańców rok temu podawał, że radni przegłosowali kolejny kredyt, na pół miliarda (LINK).
- Członkowie zarządów i prezesi krakowskich spółek dostają nawet stutysięczne premie, pomimo zarobków sięgających 30-40 tysięcy miesięcznie (LINK). Nagrody otrzymał także każdy z CZTERECH wiceprezydentów Krakowa (LINK). Tyle samo wiceprezydentów ma ponaddwukrotnie większa Warszawa.
- Plan Ogólny i Strategia Rozwoju przez referendum zostały schowane do szuflady kilka miesięcy temu (LINK). Wczoraj miała odbyć się nadzwyczajna sesja, podczas której próbowano opublikować te ważne dokumenty, ale radni większości prezydenckiej ją zbojkotowali, przez co się ona nie odbyła (LINK).
- Planowane na za kilka tygodni uruchomienie Tramwaju do Mistrzejowic spotyka się z problemami takimi jak brak prądu (LINK). Ulice w pobliżu mojego domu są dalej rozkopane i ciężko przejezdne, a przejazd z Ronda Mogilskiego do Ronda Barei (około 3 km) zajmuje niekiedy godzinę. Krakowski zarząd dróg ma aż sześciu dyrektorów (LINK)…


3 komentarze:
Radni opłacani z naszej kasy mogą sobie zbojkotować sesję, a ty szary robaku spróbuj nie przyjść do roboty bez usprawiedliwienia to cię na zbity pysk wyrzucą
„Do tej pory widzę, że środowiska "prodemokratyczne" z naciskiem na KO nie widzą, że stawianie na "ynteligenckość" i swój jawny klasizm nie przysparzają sobie wielu zwolenników”.
Sam mówię o tym od lat 🎯
Prześlij komentarz