czwartek, 29 stycznia 2026
Basen i pałac
Dzisiaj aktywnie i zwiedzająco jednocześnie. Pojechaliśmy przed czternastą do Trzebinii do pływalni i przez półtorej godziny miałem basen i saunę (po raz pierwszy byłem w saunie odkąd mam ten łańcuch i to był delikatny błąd, bo kłódka się nagrzała, w przeciwieństwie do ogniw). Po pływaniu poszliśmy na rynek, zjedliśmy jakiś mały obiad, ale na zwiedzanie miasta nie mieliśmy zbytnio ochoty, więc zajechaliśmy sobie do Krzeszowic, żeby przejść się po parku obok Pałacu Potockich. W trakcie wojny był letnią rezydencją Hansa Franka, a za PRL został znacjonalizowany i od paru dobrych lat znajduje się, niestety, w nienajlepszym stanie (ciężko mi się tu przyzwyczaić do nowych zasad ortograficznych wprowadzonych od nowego roku, bo kusi mnie, żeby dać spację po „nie”).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz