Wczoraj tuż przed północą wróciłem do Krakowa, bo na dwie noce wybyłem na przedmieścia. Skorzystałem z siłowni obok basenu w Trzebinii. Kameralna miejscówka na nienajgorszy trening. Dzisiaj z samego rana miałem ostatni egzamin. Tak bardzo nie chciało mi się na niego wstawać. Mama natomiast wysłała mi w międzyczasie zdjęcie jak Dolores bawi się obok stroika. Kocie bobo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz