środa, 7 stycznia 2026

Świeczki

Na prośbę mojej mamy poszedłem dzisiaj do Kościoła Mariackiego i zapaliłem trzy świeczki w intencji mojego taty. Dzisiaj mija pięć lat od jego śmierci. Nie spałem do piątej, ponieważ pamiętam, że odszedł około czwartej i chciałem „dotrwać” do tak późna. Czysto symbolicznie. Gdybym był dzisiaj na cmentarzu, pewnie bym z nim porozmawiał. Bo lubię z nim wciąż pogadać jak zwykliśmy to robić przez tyle lat. 

Brak komentarzy: