sobota, 21 września 2019

Radiostacja

Wczoraj wieczorem poszliśmy z bratem i kuzynem na coś do picia. Ja zamiast piwa, zamówiłem drinka w moim stylu.

Natomiast dzisiaj poszliśmy pod Radiostację Gliwicką. Jedno z ważnych wydarzeń zwiastujących II Wojnę Światową miało miejsce właśnie tutaj. Mowa o prowokacji gliwickiej. Pierwszą ofiarą tej wojny był Franciszek Honiok. Polski mieszkaniec podgliwickiej wsi Łubie. Mieliśmy okazję zajść do muzeum, w którym puszczono film dotyczący tejże prowokacji.
Niedaleko radiostacji znajdował się park sensoryczny. Na zdjęciu po lewej wcale nie jestem załamany. Słuchałem muzyki przez łokcie, z zatkanymi uszami.

Kupiliśmy pamiątkę.

Byliśmy też na rynku. Dostałem dwa baloniki. Potem poszliśmy do "Zimnego Drania" - świetnej lodziarni znajdującej się nieopodal tegoż rynku.
Tak, po to tu przyjechałem.
Rozmowa była całkiem udana. Uczciliśmy to wyjściem do Domu Alchemika. Zamówiłem fikuśnego drinka.
Zostały mi dwa dni. Zobaczymy co jeszcze mnie czeka.

piątek, 20 września 2019

Katowicki Influencer

Dzisiaj wstałem bardzo wcześnie, bo o 8 czekał mnie autobus z Lublina do Katowic, skąd pojechaliśmy do Gliwic pociągiem. Powód jest nieprzypadkowy, ale pozwolę go zachować dla siebie. Opowiem o nim innym razem :)
Zanim wyjechaliśmy z Katowic pozwoliliśmy sobie na mały spacerek po mieście, które moim zdaniem przypomina Warszawę pod względem zabudowy. Powyżej Spodek
Konurbacja górnośląska jest dla mnie skomplikowana. Nigdy nie wiesz kiedy przekraczasz granicę jednego miasta z drugim. Katowice są wyjątkowe. Jest to ośrodek futurystyczny, gdzie tak naprawdę chwilami czuję się tak jakbym nie był w Polsce, a na mitycznym "Zachodzie".
Ludzie też są tutaj inni. Nie wiem jak to opisać, ale na pierwszy rzut oka widać, że społeczeństwo tej wielkiej aglomeracji różni się od tego w Lublinie chociażby.
W całym kraju odbywał się Protest Tysięcy Miast. Ze względu na moją podróż nie mogłem uczestniczyć w żadnym, ale dostrzegłem kilka osób z transparentami, między innymi na dworcu. Przed jednym z placów napisano kredą: "WĘGIEL STOP"

Piękny, miejski krajobraz
Jedziemy pociągiem do Gliwic. W ciągu zaledwie dwóch minut mogliśmy znaleźć się w innym mieście, mimo że byliśmy w poprzednim. Chorzów, chwilę później Świętochłowice, a zaraz Ruda Śląska.
Tutaj już Gliwice. Wyszedłem z kuzynką, która pokazała mi Arenę Gliwice.
To tutaj odbędzie się tegoroczna Eurowizja Junior.
Śląsk jest piękny.

czwartek, 19 września 2019

Zakupowy haul

Lumpeksy czasami są niedoceniane. Zauważyłem w mojej szafie niedomiar spodni, więc postanowiłem kupić i wspólnie z tatą i bratem poszliśmy pobuszować wśród używanych ciuchów,
Najbardziej mi się spodobały dziurawe spodnie z House. Nigdy nie miałem dziurawych, a kosztowały zaledwie 8 złotych, gdzie pewnie normalnie kosztowałyby z 80.
Mam 5 nowych par i do tego sweter i koszulę. W sumie to wszystko wyniosło ok. 70 złotych. Za takie cudeńka.
Postanowiłem spróbować stworzyć niezłą miejską stylówkę i taki oto efekt. Tanio i modnie. Ubóstwiam.
Pewnie można się śmiać z tego, że te ubrania co kupiłem są "niemęskie", ale mi się podobały i żyje mi się z tym bardzo dobrze :)

wtorek, 17 września 2019

Spotkanie z kandydatem PiS do sejmu w przykościelnej auli

Na spotkanie przyszło około 20 osób. Powiem szczerze, że bałem się lekko, gdy kandydat PiS na burmistrza Łęcznej w ostatnich wyborach dostrzegł, że robię notatki i gestem kazał mi odłożyć telefon, czego oczywiście nie zrobiłem. Samo jednak spotkanie było często zwykłym straszeniem.
Rzekomo na "homomarszach" na zachodzie widać transparenty, które głoszą: "Nie jesteśmy po to by wam się podobać, ale po to by zniszczyć własne społeczeństwo" albo to, że ideologia Gender chce zmienić nasze dzieci.
Feminizm wypiera męskość. Zaburzył on społeczny model rodziny. Jest to właśnie wina Gender, z której wywodzi się "ideologia LGBT" lansująca gejów jako fajnych. Pan Pitucha cieszył się, że w Lublinie istnieje ośrodek pracy z osobami homoseksualnymi, który wyprowadza ich ze złej orientacji. Zakazywanie terapii konwersyjnych na zachodzie nazwał metodą wyparcia.
Według niego wszelkie ideologie są zjawiskiem nie areligijnym, a antyreligijnym, które głoszą nauki sprzeczne z naturą, a w kontekście wiary sprzeczne z prawem Bożym. Człowiek jest zagubiony i wydaje mu się, że zmieni cały świat manifestując. A to stanowisko Kościoła jest jedyną prawdą. Szacunek do osób homoseksualnych nie wyklucza braku zgody na te marsze. Padła analogia do miłości rodzicielskiej, która nie pozwala jednak dzieciom na wszystko.
Takie manifestacja nie powinny odbywać się w przestrzeni publicznej bo szkodzą młodym osobom. Pan Tomasz opisywał swoje "batalie" z sądem. Opowiadał o tym, że na rozprawie miał świadka - nauczycielkę, mamę geja. Zapytana o to ile w ciągu swojej kariery (dwudziestopięcioletniej) miała  przypadków dyskryminacji na tle orientacji seksualnej, odpowiedziała, że były takie dwa przypadki, po czym porównano to do dyskryminacji ich z piegowatymi i rudymi. Oczywiście, homofobia w Polsce nie istnieje i nie jest problemem, bo jedna nauczycielka spotkała się z tylko dwoma przypadkami w szkole.
Nasz gość opowiedział o swoim ostatnim odkryciu. W Piśmie Świętym nie ma słowa "tolerancja". Jezus nie wymagał tego od swoich uczniów. To słowo jest zaprzeczeniem miłości chrześcijańskiej, bo to tolerowanie człowieka, który trwa w grzechu.
Kolejny przykład straszenia: Katolicy nie mogą milczeć gdy lansuje się modę "homomarszów". Zachód milczał, a teraz odbiera się dzieci rodzicom, którzy odmawiają uczęszczania pociechom na lekcje edukacji seksualnej.
Padło stwierdzenie, że te marsze promują pedofilię. Według niektórych pan Pitucha powiedział za dużo, ale ten stwierdził, że to tylko kwestia czasu, bo coraz więcej pedofilów domaga się swoich praw. 
Dodatkowo pan Pitucha chce by marsz w Lublinie nie przeszedł. Wpadł na pomysł by zakazywać jakichkolwiek marszy na poziomie ustawowym, ale obawia się hałasu na poziomie międzynarodowym. Mówi, że tęczowe opakowanie z przekazem, że jest fajne i nowoczesne jest tak naprawdę szkodliwe dla zdrowia publicznego. Nie wiem co tutaj autor miał na myśli.
Na sam koniec spotkania ktoś powiedział "oburzającą" sytuację. Rodzice wypisują dzieci z rekolekcji, bo tam odbiera im się telefony, na których oglądają pornografię. To było tak zabawne, że prawie w środku się zaśmiałem.
Szkoda, że dużo osób daje się tak zmanipulować. 

poniedziałek, 16 września 2019

Miraculum Pandy

Mam fioła na punkcie serialu Miraculous, ostatnio zacząłem bardziej się wkręcać w jego fabułę i czytać fanowskie opowiadania i teorie. Dzisiaj wpadłem na pomysł stworzenia własnego superbohatera z tego uniwersum. Moje zdolności rysunkowe nie są idealne, ale przynajmniej się postarałem.
Kwami ma na imię Pattie, a jego Miraculum to rękawice. Transformuje na słowa: Pattie, daj mi futro. Jego bronią jest bambus, który potrafi przepołowić dosłownie wszystko. Można także odgryźć jego kawałek, żeby wydać z ust zielony gaz będący zasłoną dymną. Jego mocą jest kula szału. Panda staje się kulą i rozpędzona niszczy wszystko co ma na swojej drodze.
Standardowo zapraszam na mojego Instagrama :)

niedziela, 15 września 2019

Kościół chroni przed LGBT

Na stronie parafii św. Marii Magdaleny w Łęcznej widnieją dzisiejsze ogłoszenia duszpasterskie, które głoszą tak jak poniżej:
9. We wtorek – 17 września – o godz. 1900 w auli Parafii Św. Barbary spotkanie pt. „Zagrożenia gender i LGBT. Jak uchronić nasze dzieci i młodzież”. Spotkanie poprowadzi p. Tomasz Pietucha – pełnomocnik Wojewody.
Ten słynny Tomasz Pitucha. Człowiek reklamujący się pod kościołami, jako kandydat do sejmu z list PiS. Kościół szerzy nienawiść.
Jak uchronić dzieci i młodzież? Przed czym? Przed tym by zaakceptować drugiego człowieka takiego jakim jest? Czy Jezus byłby dumny z dzisiejszych Chrześcijan, którzy "bronią" się przed rzekomą deprawacją? Czy byłby dumny z nazywania ludzi "Tęczową Zarazą"?
Jezus głosił, żeby miłować się nawzajem, a tymczasem ludzie nienawidzą się nawzajem. Takie czasy.
Moja mama była na tej mszy, słuchała. Ona również jest tym zawiedziona. Wierzy w Boga. Niestety nie wszyscy na tych ogłoszeniach skuszą się do refleksji. Popędzą razem z tłumem i będą głosić, że "ideologia LGBT" krzywdzi dzieci i młodzież. Tymczasem to nie jest ideologia. To ludzie tacy sami jak my.

Uwielbiam pandy



Po tym jak na urodzinach moja kolekcja pand się zwiększyła, postanowiłem zebrać je wszystkie w jednym miejscu i sprawdzić jak wyglądają moje skarby wspólnie. Do tego możemy jeszcze zaliczyć mój tatuaż. Mam nadzieję, że z roku na rok moich pand będzie jeszcze więcej.