Hubert Znajomski
Blog osobisty
niedziela, 1 lutego 2026
Rozmemłany
sobota, 31 stycznia 2026
Ostatni dzień stycznia
czwartek, 29 stycznia 2026
Basen i pałac
wtorek, 27 stycznia 2026
Wielkie nieba
poniedziałek, 26 stycznia 2026
Randka w Barze Mlecznym
sobota, 24 stycznia 2026
Umęczon
środa, 21 stycznia 2026
Trudne tematy
wtorek, 20 stycznia 2026
Lekceważone chmary pyłów
poniedziałek, 19 stycznia 2026
Łysol
A natchnęło mnie coś dzisiaj i przed wyjściem z domu nie tylko ogoliłem brodę, ale też głowę.
sobota, 17 stycznia 2026
Teatralny
Wczoraj i dzisiaj w Slay Space miała miejsce rewia - „Drag Queen za burtą”, w której wystąpiłem w roli marynarza.
Sztuka miała miejsce na barce, stąd motywem przewodnim był rejs na Wyspy Kanaryjskie. Moja rola ograniczała się do bycia stereotypowym, napakowanym, głupkowatym i rozkosznym wesołkiem, który razem ze swoim kolegą po fachu słucha się kapitanki i oficerki. W jednej ze scen, draguska zrywała z nas koszulki i przez to ostentacyjnie mdlała, a my ją parokrotnie podnosiliśmy. Miałem za sobą tylko kilka prób przed wielkim występem i ogarniał mnie wielki stres, że nie podołam i pomieszam choreografię. Tańczyliśmy raz podstawowego cancana, strzelaliśmy migoczącymi wachlarzami i robiliśmy obroty, rzucając w siebie miotłami. Byłem tak „głupi”, że oficerka musiała mi pokazywać jak się zamiata podłogę. Oczywiście tak było w scenariuszu. W drugim akcie dostałem nieco inną rolę. Grałem policjanta, będąc przy tym w mojej masce psa. Dostałem oficerską czapeczkę i miałem obwąchiwać scenografię w poszukiwaniu pieniędzy. Kiedy je znalazłem, rozkazano mi pójść na widownię i obwąchiwać różnych ludzi, żeby sprawdzić czy i oni gdzieś nie chowają poszukiwanych banknotów.
Drag queens były wspaniałe. Zarówno na scenie, jak i poza nią. Uwielbiałem w tym grać. Wszyscy aktorzy się nawzajem wspierali i cieszyli się ze swoich dobrych występów. Chętnie to kiedyś powtórzę! Ogromne propsy dla Lisandry, Judy Chersand, Papiny McQueen, Uwaga Remont i Misstake oraz dla Sławka, który był marynarzem tak samo jak ja.
czwartek, 15 stycznia 2026
Kebab w Trzebini
poniedziałek, 12 stycznia 2026
Zmora
niedziela, 11 stycznia 2026
Pies, marynarz i policjant
Plecy ciut urosły, a Wisła ładnie zamarzła.
czwartek, 8 stycznia 2026
Pamiętniczek z krainy śniegu
środa, 7 stycznia 2026
Świeczki
poniedziałek, 5 stycznia 2026
Pierwszy noworoczny trening
Jeszcze dzisiaj byłem produktywny i trzasnąłem większość eseju na zaliczenie jednego z moich ulubionych przedmiotów. Napisałem o konflikcie Izraela z Libanem i dlaczego przez to Liban nie zadebiutował w Eurowizji. Oryginalny temat.
niedziela, 4 stycznia 2026
Głodny byk
sobota, 3 stycznia 2026
Jest tak pół na pół
czwartek, 1 stycznia 2026
Nowy rok w Oświęcimiu!
Tak się bawiłem już po tym jak nastała północ, a wraz z nią nowy 2026 rok. Była to zdecydowanie świetna impreza z wieloma nowo poznanymi osobami w różnym wieku. Świetnie jest wywijać na parkiecie razem z rówieśnikami, dziećmi i babuszkami. Jedna ukraińska babcia polewała mi alkohol. Złota kobieta, która skradła nam wszystkim serce. Wszystko to we wspaniałej restauracji Kastel w sercu Oświęcimia.
środa, 31 grudnia 2025
Koniec roku mojego ćwierćwiecza
poniedziałek, 29 grudnia 2025
Dolores się obraziła…
Dolores przed wyjściem nie chciała się odwrócić w moją stronę. Zrobiła to tylko raz, żeby mnie ugryźć, ale tak, żeby nie bolało. Jakby wyczuła, że ją opuszczam. A jeszcze parę godzin wcześniej tak się na mnie gapiła tymi swoimi słodziutkimi oczętami. Dolores, ja też tęsknię!






































.png)












