środa, 8 kwietnia 2026

Pod Baranami

Wziąłem Dolores na rączki, pożegnałem słoneczko i w drogę. Przed 21 znalazłem się w Krakowie. Zamiast odpocząć po sześciu godzinach podróży, z przesiadką w Rzezowie, to mój chłopak wziął mnie trwający dwie i pół godziny seans do Kina pod Baranami i obejrzeliśmy „Projekt Hail Mary”. Najsłynniejsze kino w całym kraju. 
Przed chwilą się skończył. Jestem pod wrażeniem. Grał na moich emocjach.

Brak komentarzy: