Najpierw odwiedziłem ciocię, która dała mi spóźniony prezent na urodziny w postaci kubka z pandą na etykiecie. Przed dwudziestą drugą natomiast dojechałem z mamą do Łęcznej, gdzie czekała na mnie Dolores. Ona też mi wręczyła spóźniony, niemniej jednak wspaniały prezent! Swoją obecność.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz