czwartek, 12 lutego 2026

Nie taki tłusty ten czwartek


Wczoraj kupiłem rodzince paczkę z pączkami i wszystkie już wtrząchnęliśmy. Ja dokładnie trzy. W końcu można sobie pozwolić. Nie będę pisać jakichś umoralniań, że spalenie tylu i tylu kalorii wymaga tyle, a tyle wysiłku. Nie jestem taki. Może i fit świr, ale nie alfa i omega. Dzisiaj poleciałem na trening nóg. Bynajmniej nie po to, żeby spalić co zjadłem, a dlatego, że miałem to i tak w planach. Jutro wieczorem natomiast będę w Krakowie. 

Brak komentarzy: