środa, 25 lutego 2026

Wędrowca

Wróciłem godzinę temu ze spaceru i z treningu. W końcu pogoda jest na tyle ludzka, że można nie marznąć podczas dłuższego chodzenia. 

Wczoraj natomiast wspinałem się po Buczynie w Tenczynku. Jest w tych wycieczkach po okolicy kontynuacja jakiegoś dziedzictwa, które wpajano mi od pierwszych miesięcy mojego istnienia. Że trzeba coś zobaczyć, nawet jeśli są to rzeczy w pobliżu. Moi rodzice brali mnie w różne wycieczki z PTTK. Głównie po Lubelszczyźnie, ale zdarzyło nam się wyjechać poza województwo. Tata ciągnął mnie kiedyś do Radruża na Podkarpaciu, gdzie znajduje się cerkiew świętego Paraskewy, wybudowana w stylu nadsańskim i jest jedną z szesnastu cerkwi w polskim i ukraińskim regionie Karpat wpisanych na listę UNESCO. To była jego ulubiona prawosławna świątynia, którymi tak bardzo się fascynował. Fantastycznie jest wędrować i odkrywać. 

Brak komentarzy: