Świetna przygoda.
poniedziałek, 8 czerwca 2026
Na drezyny
W nocy miałem taki maraton oglądania dokumentów ze słynnymi polskimi katastrofami w latach dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych, ale dzisiaj już jesteśmy aktywni od samego rana. Pojechaliśmy najpierw na basen w Trzebini, popływaliśmy przez godzinkę, po czym kierowaliśmy się do Regulic, bo mieliśmy zarezerwowany na szesnastą przejazd słynną, lokalną koleją drezynową na trasie Regulice-Puszcza Dulowska-Alwernia-Regulice. Mój chłopak opowiadał mi o tej przejażdżce już w marcu, ale dopiero dzisiaj się nam udało. Dla mnie to był pierwszy raz, ale dla niego już trzeci. Trasa prowadzi po linii kolejowej 103, która kiedyś obsługiwała ruch pasażerski. Jechał nią ongiś pociąg ekspresowy, który omijał Kraków, żeby szybciej dojechać do Zakopanego. Trasa z Regulic do Nieporaza (Puszczy Dulowskiej) prowadziła często pod górkę. Na stacji końcowej zawróciliśmy pojazdy i zjeżdżaliśmy z dwa razy wyższą prędkością niż wjeżdżaliśmy. Pedałowaliśmy łącznie przez 13 kilometrów, a cała trasa z paroma postojami zajęła nam nieco ponad półtorej godziny.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz