poniedziałek, 20 lipca 2026

Panda na chwilowe pożegnanie

Druga połówka odprowadzona na wieczorny pociąg powrotny do domu. Odbębniłem też trening przy dworcu i wracam do siebie. Już w środę sam pojadę pociągiem do domu, albowiem czeka mnie wyjazd i to nie byle gdzie, bo do Estonii. Autobus z Warszawy już w niedzielę. Wybieram się tam na dwa tygodnie, gdzie będę wolontariuszem zajmującym się między innymi sprzątaniem Bałtyku na wsi oddalonej o niecałe sto kilometrów od estońskiej stolicy. Za tydzień o tej porze będę daleko od Polski i jestem tym strasznie zaaferowany. 

A dlaczego panda na chwilowe pożegnanie? Byłem ze współlokatorem i chłopakiem na zakupach w hipermarkecie (idzie się tam zgubić) i dostałem ją w prezencie, bo mi się spodobała i nie kosztowała dużo. Kolejna do kolekcji! Jak ja kocham pandy. 

Brak komentarzy: