piątek, 31 lipca 2026

Skansen

Odwiedziliśmy ponownie centrum turystyczne, w którym byliśmy wczoraj, żeby obejrzeć film o walorach przyrodniczych pobliskich rezerwatów i przy tej okazji zahaczyliśmy o skansen po drugiej stronie ulicy. Oprowadzała nas po nim dziewięćdziesięcioletnia starowinka, która pełna werwy pokazywała nam jak dawniej wyglądało życie w estońskiej wiosce. W przedsionku jednej z izb stały drewniane narty, które zimą umożliwiały pracę w lesie bez marnowania energii na wygrzebywanie się z ogromnych zasp śniegu. W środku natomiast mogliśmy przyjrzeć się krosnu, żelazku na rozżarzone węgle, kołowrotkowi i młynkowi do czyszczenia ziarna. Najbardziej zachwyciła mnie jednak oryginalna, tradycyjna sauna z lat osiemdziesiątych XIX wieku (na zdjęciu po prawej). Całe gospodarstwo przez półtora stulecia zachowało swój pierwotny charakter i przeżywało kosmetyczne zmiany, związane jedynie z zadaszeniem i oknami.

Brak komentarzy: