poniedziałek, 27 lipca 2026

Tallińska przechadzka

W końcu nastała pora mojego wolontaryjnego wojażu. Czternaście godzin jechaliśmy przez Polskę i państwa bałtyckie całkiem nowoczesnym, dużym i wygodnym autobusem. Pasażerowie mieli do dyspozycji ekspres do kawy, z którego można było lać napoje bez limitu. Zatrzymywaliśmy się na krótko w Kownie i Parnawie, a w Rydze dano nam aż trzy kwadranse postoju. Niewiele tam zobaczyłem, ale i tak było przyjemnie, ponieważ po dwunastu latach wróciłem do tego pięknego miasta, nawet jeśli na krótko. Zrobiłem drobne zakupy na resztę drogi i cyknąłem kilka zdjęć okolic dworca, tramwajów oraz ichniejszego „Pałacu Kultury i Nauki”. Zdjęć z Rygi jednak nie pokażę.

Tallińskie Stare Miasto jest, powiedziałbym, bajkowe. Znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO, dzieli się na dwie części: Górne Miasto, które jest na wzgórzu, oraz Dolne Miasto, u jego stóp. Widać tu też duże upamiętnienie hanzeatyckiej przeszłości.
Na punkcie widokowym Patkuli oraz przed soborem Aleksandra Newskiego (naprzeciwko tegoż soboru znajduje się, co ciekawe, estoński parlament).
Jutro z samego rana wyruszamy na wieś. 

Brak komentarzy: