czwartek, 25 czerwca 2026

Lato, lato

Wczorajszego wieczoru po treningu
Co jest takiego dobrego w lecie? Dużo rzeczy. Ciepło. Dużo słońca. Burze pojawiające się raz na jakiś czas. Klimat wakacji, wolności, odpoczynku. Ogromny wybór lodów na patyku. Kąpieliska nad jeziorami i morzem. No i przyjemne wieczory, podczas których chce się spacerować. I jak się tak spaceruje, to bardziej chce się żyć. W zasadzie, jak tak teraz myślę, długość nocy to wada tej pory roku. Kiedy noce są długie, to jest zimno, a kiedy są najpiękniejsze i najprzyjemniejsze, to trwają dużo za krótko. Gdyby tak dzień i noc podzielić na dwie idealne połowy, jak przy równiku, albo w równonoc i żeby było do tego jeszcze tak ludzko, że da się iść w samej koszulince, w krótkich spodenkach, czuć jak wieje na ciebie wiatr w wielkomiejskiej gęstwinie, gdzie światła nigdy nie gasną. Byłoby idealnie. 
Cieszę się, że jest lato i że mogę przynajmniej znów się nacieszyć takimi wieczorami. Zaraz wychodzę, zrobię kolejny trening i wszystko będzie tak jakby na swoim miejscu. Tak jak być powinno.

Brak komentarzy: