sobota, 27 czerwca 2026
Tłumnie
Pojechaliśmy późnym popołudniem nad Bagry, bo przez cały dzień była straszna lampa (boję się jutra i pojutrza, bo temperatury mają sięgać czterdziestu stopni). A Bagry, jak to Bagry. Kiedy byłem tam trzy lata temu i dwa lata temu, było jakoś bardziej ludzko. Typowe polskie lato. Idź na plażę gdzie jest milion ludzi, woda śmierdzi i jest jedna budka z hamburgerami po pięćdziesiąt złotych. Podobał mi się natomiast park tematyczny dotyczący Chorwacji. Nieco mnie nawet zdziwiła taka nietypowa inicjatywa. Park poświęcony innemu państwu. Jest w nim ekran multimedialny informujący o różnych faktach dotyczących tego państwa, alejka z tabliczkami opisującymi życiorysy najbardziej zasłużonych Chorwatów, ale też miejski fortepian (zepsuty), tężnia solankowa, siłownia do kalisteniki i inne bzdety. Przynajmniej opalanie się było za darmo.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz